Carlos Lopez przechodzi z Wisły do Legii
Król strzelców i gwiazda Wisły Kraków od nowego sezonu będzie grał dla zespołu mistrza Polski. Hiszpan podpisał już kontrakt z warszawskim klubem. Na razie nie udało się nam ustalić, na jak długo. Kluby jeszcze oficjalnie o tym nie poinformowały, ale to tylko kwestia czasu. Wisła traci najlepszego gracza, z którego odejściem się liczyła, ale zyskuje kilka milionów złotch, dzięki którym będzie mogła spłacić część długu za dzierżawę stadionu.
Carlitos okazał się transferowym strzałem w dziesiątkę Białej Gwiazdy. 28-latek trafił pod Wawel rok temu z rezerw Villarealu. Wisła sprowadziła go za darmo. Podpisał roczny kontrakt, ale w marcu klub skorzystał z zapisu, by przedłużyć go do 30 czerwca 2019 roku. Dlatego teraz miał ostatnią okazję, by zarobić na nimi niezłe pieniędze.
Napastnik zdobył 24 gole w 36 ligowych występach.
REKLAMA
Wisła zyska kilka milionów złotych (mówi się o milionie euro, ale ta kwota może być niższa, bo Legia wiedziała, że krakowianie są pod ścianą i potrzebują pieniędzy), dzięki którym załagodzi spór z miastem i będzie mogła podpisać umowę na dzierżawę stadionu, która jest potrzebna do licencji na występowanie w ekstraklasie. Zespół traci wyborowego snajpera, ale jego odejście dobrze zrobi szatni. Piłkarz był bowiem ostatnio inaczej traktowany – dostawał wiele wolnych dni, mało trenował. Obchodzono się z nim jak z jajkiem, czemu trudno się dziwić, ale inni piłkarze nie patrzyli na te działania zbyt przychylnym wzrokiem. Do transferu doszło dość szybko i Wisła ma jeden problem z głowy.
Carlitos jest drugim zawodnikiem w ciągu roku, który zamienia Wisłę na Legię. W 2017 roku do stołecznego zespołu powędrował Krzysztof Mączyński.