Centralna do rozbiórki, co z ludźmi? „Informowaliśmy od kilku miesięcy”
Pięć pięter do rozbiórki
Prezydent Aleksander Miszalski ogłosił koniec jednego z najsłynniejszych symboli patodeweloperki w Krakowie.
Rozbiórka nielegalnej nadbudowy przy ulicy Centralnej pod numerem 73B, a konkretnie pięciu pięter, ma ruszyć na przełomie kwietnia i maja.
Jak już informowaliśmy na naszych łamach, teraz kluczowa pozostaje przyszłość lokatorów. Ci, z którymi rozmawialiśmy, nie są właścicielami mieszkań, tylko je wynajmują.
To głównie osoby z Ukrainy. Ale spotkaliśmy się też z mężczyznami, którzy twierdzą, że do Polski przyjechali z Rosji.
Oni akurat nie przejmują się zamieszaniem wokół Centralnej i tym, że budynek, a co za tym idzie również wynajmowane przez nich mieszkanie, pójdą do rozbiórki.
Wśród lokatorów są też Polacy: niektórzy już niemłodzi, z różnymi schorzeniami.
Rozmawialiśmy m.in. z kobietą, która wynajęła mieszkanie około miesiąc temu, a umowę zawarła na rok. Nie wie, co dalej robić.
Właściciel budynku miał ją przekonywać, że wszystko będzie dobrze, że do rozbiórki nie dojdzie, że on sprawę załatwi.
– Chciałabym po prostu znać prawdę – powiedziała nam kobieta.
Nie mogą mieszkać w samowoli
Teraz głos w tej sprawie zabrał nadzór budowlany. Jego przedstawiciele wyliczają, że w budynku jest łącznie 26 lokali, z czego w większości ktoś mieszka.
– Mając to na uwadze, nadzór budowlany prowadził już od co najmniej siedmiu miesięcy szeroko zakrojoną akcję informacyjną. Strażnicy miejscy doręczali lokatorom ulotki o planowanej w 2026 roku rozbiórce – zapewnia nas Małgorzata Boryczko, powiatowa inspektor nadzoru budowlanego w Krakowie.
Informacje zostały przygotowane nie tylko w języku polskim, ale również po angielsku oraz ukraińsku.
Wiedzę o planowanej rozbiórce ma mieć również właściciel samowoli.
– Przepisy nie przewidują wydawania decyzji o konieczności opuszczenia budynku – dodaje Boryczko.
Obowiązek właściciela
Jak już podawaliśmy, w sprawę został zaangażowany Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Powołano zespół pracowników MOPS-u, w skład którego weszli również psychologowie.
Mieli odwiedzić mieszkańców bloku przy ulicy Centralnej. Chcą bowiem wiedzieć, w jakiej sytuacji się znajdują. Poinformują także lokatorów o możliwych formach wsparcia.
Wizyty pracowników miały odbywać się od 20 kwietnia.
Jan Machowski z biura prasowego magistratu zwraca uwagę, że Urząd Miasta Krakowa nie ma podstaw prawnych do udzielenia interwencyjnej lub natychmiastowej pomocy mieszkaniowej dla osób, które muszą się wyprowadzić z budynków planowanych do wyburzenia.
Teren, na którym stoi budynek, jest od 2018 roku objęty planem miejscowym.
– Dokument wyznacza tam zabudowę usługową. Jako przeznaczenie uzupełniające ustala się możliwość lokalizacji zieleni urządzonej w formie takiej jak ogrody i skwery – wskazuje Katarzyna Misiewicz z biura prasowego magistratu.