Centrum Kongresowe przecieka. Rozbudowy nie będzie, tylko remont
Druga miejska telewizja
Likwidowana obecnie spółka Kraków5020, która zasłynęła głównie prowadzeniem tzw. drugiej miejskiej telewizji, miała w planach rozbudowę Centrum Kongresowego ICE Kraków.
Inwestycja została ujęta w wieloletnim planie rzeczowo-finansowym. Chodziło o rozbudowę obiektu o dodatkowe skrzydło, co miałoby kosztować ponad 200 mln złotych.
Eksperci twierdzili, że inwestycja jest potrzebna.
Aneta Książek z Polskiej Organizacji Turystycznej podkreślała, że co prawda ICE to biznesowa i kulturalna wizytówka miasta, niemniej jednak za mała, „żeby wygrywać możliwość organizacji większych wydarzeń stowarzyszeniowych czy też gospodarczych”.
– Tracimy spotkania na rzecz innych destynacji – przekonywała.
W marcu 2024 roku spółka potwierdzała nam, że rozbudowa centrum wpisuje się w jej dalekosiężne plany.
Jednocześnie podkreślano, że obecnie nie są prowadzone prace nad kosztorysami czy te planistyczne.
– Ponadto spółka nie posiada pieniędzy na ten cel, w tym zabezpieczonych przez gminę – kwitowali w Krakowie5020.
Działalność spółki budziła kontrowersje, więc władze miasta i radni zdecydowali o jej likwidacji.
Dziś pytamy, co zostało z planów rozbudowy ICE? Odpowiedź jest bardzo krótka:
ARMK to miejska spółka, która przejęła zarządzanie ICE-m po Krakowie5020.
Remont schodów, uszczelnienie budynku
Okazało się natomiast, że centrum jest szykowane do remontu. Działania przygotowawcze w tej sprawie prowadzi Zarząd Inwestycji Miejskich.
Jaki jest zakres planowanych prac? – Przewidziany jest remont schodów zewnętrznych i wewnętrznych. Planowane są również działania związane z uszczelnieniem budynku i eliminacją przecieków, a także modernizacją wybranych instalacji technicznych – informuje Jaźwiecka.
Chodzi o wymianę oświetlenia awaryjnego, modernizację systemu monitoringu oraz „rozwój infrastruktury informatycznej”.
– Przewidziano również szereg usprawnień technicznych, takich jak modernizacja rampy rozładunkowej, windy cargo czy instalacji elektrycznych wspierających organizację wydarzeń – podkreślają urzędnicy.
Na razie nie wiadomo, kiedy inwestycja zostanie zrealizowana.
– Jest to uzależnione od zabezpieczenia odpowiednich pieniędzy oraz od możliwości organizacyjnych związanych z dostępnością obiektu – dodają krakowscy urzędnicy.
Nie eliminują problemu
Gdy dopytujemy o szczegóły przecieków oraz straty z tym związane, urząd precyzuje, że problem dotyczy parkingu.
– Parking w ICE nie był wyłączany z użytkowania z powodu przecieków. Problem dotyczy lokalnych nieszczelności (...), gdzie występuje stałe zawilgocenie infrastruktury, powodujące degradację tynków oraz incydentalne uszkodzenia elementów wyposażenia (np. czujki, drzwi z kontrolą dostępu). Dotychczasowe koszty mają raczej charakter jednostkowy – twierdzi Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego magistratu.
Przykładowo wymiana czujki kosztowała ok. 4 tys. złotych.
Doraźne naprawy nie eliminują problemu. – Stąd kluczowe jest wykonanie prac uszczelniających w ramach planowanych działań remontowych – kwituje Tęcza-Ćwierz.