Chce kupić Wisłę, ale na razie „przegląda wypadające trupy z szafy”

Biznesmen Andrzej Kuchar dokładnie analizuje wszystkie dokumenty Wisły Kraków, którą chce kupić od Bogusława Cupiała. W czwartek rozmawiał o stadionie z prezydentem Jackiem Majchrowskim.

Były główny udziałowca Lechii Gdańsk poważnie zastanawia się nad kupnem od Bogusława Cupiała piłkarskiej spółki Wisły Kraków. Jest jednak ostrożny. Klub ma wiele długów, a wiadomości z ostatnich dni również nie napawają optymizmem. Biała Gwiazda przegrała w pierwszej instancji Piłkarskiego Sądu Polubownego proces z trenerem Franciszkiem Smudą. Wyrok na razie nie jest prawomocny, ale jeżeli odwołanie krakowian (o ile je złożą) nie przyniesie skutku, to musi wypłacić 67-letniemu szkoleniowcowi - zwolnionemu w marcu - ponad milion 100 tysięcy złotych.

Trwa dokładna analiza

– Pan Kuchar bardzo dokładnie analizuje wszystkie dokumenty klubu, bo raz po raz wypadają kolejne trupy z szafy. W przyszłym tygodniu ma mieć ogólną wizję klubu i będzie więcej wiadomo – mówi nam osoba dobrze znająca sprawę.

W czwartek Andrzej Kuchar spotkał się w Krakowie z prezydentem Jackiem Majchrowskim. Panowie rozmawiali o stadionie miejskim, który klub wynajmuje tylko na mecze. Gdyby biznesmen przejął Wisłę, to raczej w tej kwestii nic by się nie zmieniło. W czasie rozmowy padła też prośba, by należności za wynajem odłożyć na późniejszy czas, bo ewentualny nowy właściciel będzie miał do spłacenia potężne długi.