Chcesz budować dom w Nowej Hucie? Uważaj na chomika europejskiego
Potrzebna ekspertyza
W mediach społecznościowych można natknąć się na tego typu ogłoszenia:
Chomik europejski osiąga ponad 30 cm długości. Jest gatunkiem dzikim i walecznym. Mimo ochrony w większości krajów europejskich, także w Polsce, jego liczebność i zasięg drastycznie maleją.
To także wyzwanie dla krakowskich urzędników. Już w grudniu ubiegłego roku zapowiadali, że powstanie plan ochrony tego zwierzęcia.
Jak podkreślali urzędnicy, obecność chomika w silnie zurbanizowanej przestrzeni Krakowa jest zjawiskiem wyjątkowym.
Przedstawiciele tego gatunku występują praktycznie w całej Nowej Hucie, Batowicach oraz Mistrzejowicach.
Można nie dostać pozwolenia
Magistrat potwierdza, że kwestia chomika europejskiego ma kluczowy wpływ na procedury administracyjne, które prowadzi wydział architektury.
Jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że chomiki znajdują się na terenie planowanej budowy, inwestor musi przedłożyć w magistracie inwentaryzację przyrodniczą, którą następnie oceniają pracownicy Wydziału Środowiska, Klimatu i Powietrza.
Katarzyna Misiewicz z biura prasowego magistratu potwierdza: – Ekspertyza taka powinna zostać sporządzona w terminie pomiędzy 20 kwietnia a 10 września, czyli w okresie aktywności tego gatunku.
Jeśli występowanie chomika zostanie potwierdzone, sprawa trafia do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie.
Urzędnicy podkreślają, że podstawowym celem tych procedur jest ochrona krytycznie zagrożonego gatunku przed wyginięciem.
Bardzo częsta sytuacja
Magistrat wskazuje, że w przypadku inwestycji planowanych w Nowej Hucie, ekspertyzy przyrodnicze są wymagane regularnie.
– To bardzo częsta sytuacja. Pojedyncze przypadki mogą również występować na terenie pozostałych dzielnic miasta – wskazuje Katarzyna Misiewicz.
Jednocześnie z odpowiedzi urzędników wynika, że nie było dotychczas tak, żeby komuś odmówiono wydania pozwolenia na budowę.
– Na dzień 13 marca tego roku w Wydziale Architektury i Urbanistyki nie było przypadku odmowy wydania takiego pozwolenia z powodów związanych z występowaniem chomika europejskiego – wskazuje Misiewicz.
Obecność chomika może doprowadzić do tego, że procedury administracyjne potrwają dłużej niż w standardowych przypadkach.
Prawdopodobne jest również, że inwestor będzie musiał zmienić bądź ograniczyć swoje plany.
Urzędnicy dodają: – W skrajnych przypadkach proces inwestycyjny może wymagać wprowadzenia działań ochronnych albo nawet przesiedlenia chomika europejskiego.
Oczywiście nie jest także wykluczona sytuacja, że pozwolenie na budowę nie zostanie wydane.
W tym roku chomik europejski zyskał tytuł Zwierzęcia Roku w ogólnopolskim plebiscycie Ministerstwa Klimatu i Środowiska.