Chiński koronawirus w Olkuszu? GIS na razie nie potwierdza
AKTUALIZACJA, godz. 22:00. Pacjent transportowany jest w tej chwili z Olkusza do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, gdzie będzie pod obserwacją.
„Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że przed chwilą zamknięty został SOR przy Nowym Szpitalu w Olkuszu. Do olkuskiej placówki trafił bowiem pacjent z Chin z gorączką, który jest obecnie badany pod kątem możliwości zarażenia koronawirusem. O dalszym rozwoju wydarzeń będziemy informować Państwa na bieżąco”. To treść postu Kuriera Olkuskiego sprzed kilkudziesięciu minut.
Jak mówi jedna z mieszkanek Olkusza, w mieście ludzie zaczynają panikować. Sam post został udostępniony już ponad 200 razy.
Rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego mówi, że jak na razie żadnych informacji o przypadkach w Polsce nie ma. – Natomiast co się tyczy tego domniemanego przykładu z Olkusza, to potrzeba czasu. Najpierw trzeba wykluczyć inne wirusy i choroby. Musi być też spełniony warunek, że pacjent był w Chinach, ale nie np. w grudniu tylko w ostatnim czasie. Do tego dochodzi transport, ponieważ markery do badania tego konkretnego wirusa są w Warszawie, w Państwowym Zakładzie Higieny – tłumaczy Jan Bondar.
Jak twierdzi przedstawiciel GIS na wykluczenie bądź potwierdzenie tej informacji potrzebne będzie więcej niż 48 godzin.
Monitorują.
– W Polsce nie mamy jeszcze przypadku koronawirusa, ale zakładamy, że prędzej czy później się pojawi. Objęliśmy stałym nadzorem epidemiologicznym 500 osób, kilkanaście jest hospitalizowanych. Na stronie Ministerstwa Zdrowia znajduje się lista oddziałów zakaźnych, do których powinny się zgłaszać osoby, które wróciły z Chin i mają typowe dla koronawirusa objawy – powiedział w piątek popołudniu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Polska od dziś dysponuje też linią diagnostyczną do wykrywania wirusa. – Obecnie dysponujemy pełnym wzorcem genetycznym na podstawie wzorców własnych i przekazanych przez ośrodek w Berlinie – stwierdził Grzegorz Juszczyk, dyrektor NIZP-PZH.
– Współpracujemy w tym zakresie z Wojewódzkim Szpitalem Zakaźnym w Warszawie, a także laboratoriami zagranicznymi. Jeśli w naszych badaniach potwierdzimy wirusa, konsultujemy je z międzynarodowym ośrodkiem. Jednak do tej pory nie mieliśmy wyniku dodatniego. Mamy przygotowane procedury do wdrożenia w takiej sytuacji – zapewnia dyrektor.