Chińskie szaleństwo w Serenadzie
W najnowszej krakowskiej galerii handlowej został otwarty pierwszy w Polsce salon Xiaomi. Okazało się, że „chińszczyzna” przyciągnęła rzesze fanów. Niektórzy przybyli do centrum o godzinie 21 wieczorem, aby poczekać na otwarcie sklepu 12 godzin później – donosi portal spidersweb.pl.
Na blogu technologicznym pojawiła się relacja z otwarcia pierwszego w naszym kraju salonu chińskiego producenta elektroniki. Przy takich wydarzeniach firmy zazwyczaj oferują pierwszym klientom różnego rodzaju urządzenia po bardzo korzystnych cenach. Tak samo było tym razem. Kuszeni w reklamach smartfonami, oczyszczaczami powietrza i słuchawkami, ludzie gromadzili się przed wejściem od wczesnych godzin porannych.
Dowolna rzecz za złotówkę
Niektórzy byli tak zdeterminowani, że postanowili czekać 12 godzin. – Przyjechałem tu o 21:00 wczoraj, żeby zobaczyć, w jakiej lokalizacji jest sklep. Miałem zamiar spać przed wejściem całą noc, ale zauważyłem ubikację naprzeciw, w której zamknąłem się i przespałem do 9:00 rano – powiedział cytowany przez spidersweb.pl Karol.
Co zyskał, śpiąc w ubikacji? „Jako pierwszy klient salonu mógł wybrać sobie dowolny produkt, za który zapłaci tylko złotówkę”, czytamy na portalu.
Inny klient, Przemysław, stwierdził, że przyjechał aż z Warmii po to, aby móc porozmawiać z ludźmi o marce, której jest fanem.