Artykuł sponsorowany

Chodniki, światła i przejścia. Jak działa Pakt dla krakowskich osiedli?

„Pakt dla krakowskich osiedli” to pół miliarda złotych na potrzebną na co dzień infrastrukturę – od przejść dla pieszych po nowe oświetlenie. Pierwsze zadania są już na finiszu.

Pierwsze efekty już widać

Po kilku tygodniach od ogłoszenia „Paktu dla krakowskich osiedli” w mieście kończą się pierwsze zadania. Zarząd Dróg Miasta Krakowa finalizuje budowę doświetlonego przejścia przez ul. Galicyjską. To miejsce, o którego poprawę mieszkańcy prosili od dłuższego czasu – codziennie korzystają z niego osoby idące z dużego, nowego osiedla do pobliskiego marketu. Powstały już zebry, trwa montaż latarni, a po ustawieniu oznakowania przejście ma być gotowe. Inwestycja kosztuje około 75 tys. zł.

W podobnym tempie postępują prace przy nowym oświetleniu między ul. Odmętową boczną a alejką przy Szpitalu Specjalistycznym im. S. Żeromskiego. Wykonawca ułożył 141 m linii kablowej i zamontował trzy słupy z ledowymi oprawami. Trwają prace porządkowe, oświetlenie zostało już sprawdzone i uruchomione.

To przykład drobnych przedsięwzięć, które – dzięki przeznaczeniu dodatkowych środków – można zrealizować szybko i bez zbędnej biurokracji.

Nowe podejście do inwestycji

„Pakt dla krakowskich osiedli” zakłada wydanie około 500 mln zł w cztery lata. Miasto przesuwa środek ciężkości z dużych inwestycji na działania najbardziej odczuwalne na co dzień. To remonty i budowy chodników, modernizacje dróg, nowe ławki, wiaty oraz doświetlenia przejść – zwłaszcza przy szkołach, przedszkolach czy ośrodkach zdrowia.

W ramach programu miasto wyremontuje dodatkowo 52 km chodników i zbuduje 15 km nowych, co z już wcześniej planowanymi zadaniami da łącznie 132 km wyremontowanych chodników i 27 km nowych.

Wykonanych zostanie 87 km remontów nakładkowych dróg, a na koniec kadencji miasto będzie mogło mówić o około 250 km tras w lepszym stanie. ZDMK planuje też ponad 500 nowych instalacji oświetleniowych i wymianę 12 tys. opraw na jaśniejsze, energooszczędne rozwiązania. Pojawi się 400 ławek i 100 wiat przystankowych.

Głos mają krakowianie

Zasada wyboru lokalizacji jest jasna: inwestycje mają odpowiadać na realne potrzeby.

– Wiele zależy od stanu technicznego danej lokalizacji i czy mówimy na przykład o drodze, chodniku, czy przystanku. Istotne jest również to, jak dużej grupy mieszkanek i mieszkańców dotyczy dana sprawa, czyli ilu użytkowników korzysta z tej przestrzeni – wyjaśnia dyrektor ZDMK Jarosław Tabor.

To mieszkańcy, rady dzielnic, projekty z budżetu obywatelskiego czy nawet komentarze w mediach społecznościowych wskazują miejsca wymagające pilnych działań. – W praktyce to nie my wybieramy konkretne miejsca. To mieszkańcy oraz rady dzielnic zgłaszają je do nas różnymi kanałami – podkreśla dyrektor.

ZDMK stworzyło już bazę kilku setek propozycji podzielonych tematycznie. Każde zgłoszenie analizuje specjalny zespół, a zadania trafiają do rankingu. Propozycje można nadsyłać mailowo na adres paktdlaosiedli@zdmk.krakow.pl. Pod koniec roku ruszy interaktywna mapa, na której będzie można sprawdzić, czym zajmuje się ZDMK i na jakim etapie znajdują się konkretne prace.

Szybkie rezultaty

Miasto zapowiada, że część zadań pojawi się błyskawicznie. Dyrektor ZDMK zwraca uwagę, że od stycznia jednostka będzie mogła wykonywać remonty nakładkowe, poprawiać oznakowanie czy montować ławki niemal od razu po otrzymaniu finansowania. – Jestem przekonany, że już w pierwszej połowie roku krakowianie dostrzegą znaczną liczbę zrealizowanych projektów – zaznacza.

ZDMK podkreśla, że zmiany na Galicyjskiej czy przy szpitalu Żeromskiego to dopiero początek, a kolejne zadania z listy będą realizowane sukcesywnie przez cały przyszły rok.

Na miarę lokalnych potrzeb

„Pakt dla krakowskich osiedli” zmienia sposób myślenia o miejskich wydatkach. Zamiast spektakularnych projektów, które wymagają lat przygotowań, priorytetem stają się inwestycje blisko mieszkańców – te, które nie tylko poprawiają bezpieczeństwo, ale też realnie podnoszą komfort codziennego życia.