„Ciało i krew albo niewypowiedziane”. To kobiecy głos w Teatrze Słowackiego
Głos kobiet, o którym milczano
„Ciało i krew albo niewypowiedziane” w reżyserii Iwony Kempy to spektakl, który oddaje głos kobietom – ich ciałom, emocjom i doświadczeniom. Scenariusz, współtworzony przez Annę Bas i Iwonę Kempę, powstał z autentycznych wypowiedzi kobiet – aktorek, uczestniczek terapii, a także z fragmentów esejów Jolanty Brach-Czajny i Julii Bueno.
– Jest tak wiele narracji, w których głos kobiet nie jest słyszalny, że mam odwagę powiedzieć, że kieruję ten spektakl głównie do kobiet – mówi reżyserka Iwona Kempa.
Inspiracją dla twórczyń były m.in. książka Emilie Pine „O tym się nie mówi” oraz esej „Miesiączkowanie” Jolanty Brach-Czajny. Tematem przewodnim spektaklu jest doświadczenie poronienia – jedno z najbardziej przemilczanych doświadczeń kobiecego życia.
O kobiecym ciele bez wstydu
Na scenie pojawiają się aktorki: Dorota Godzic, Martyna Krzysztofik, Anna Tomaszewska i Katarzyna Zawiślak-Dolny, którym towarzyszy zespół folkowy Chłopki. Ich śpiewy, pieśni i przyśpiewki wypełniają minimalistyczną scenografię, tworząc nastrój rytuału i wspólnoty.
W spektaklu wybrzmiewają historie kobiet od pierwszej miesiączki po starość i utratę pamięci. Opowieść o tabu i wstydzie zamienia się w afirmację kobiecego istnienia – ciała, które pamięta, krwawi, rodzi i przemija.
Za scenografię i kostiumy odpowiada Joanna Zemanek, również członkini zespołu Chłopki. W muzyce, wykonywanej na lirze korbowej, fideli płockiej i wiolonczeli, słychać echo ludowych obrzędów i rytuałów przejścia.
„Ciało i krew albo niewypowiedziane” to kolejny po „Szczelinach istnienia” spektakl Iwony Kempy inspirowany myślą Jolanty Brach-Czajny. Tym razem reżyserka przygląda się kobiecemu doświadczeniu w całym jego spektrum: od bólu po akceptację.
Premiera już jutro, w piątek 14 listopada na Scenie Domu Machin.