Co dalej z frankowiczami? Niedługo szczegóły
Ponad 30 tysięcy Polaków ma problem z terminową spłatą kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich. Wiele wskazuje na to, że niedługo możemy doczekać się w tej sprawie przełomu. Na początku przyszłego tygodnia niezależny zespół ekspertów powołany przez Kancelarię Prezydenta RP przedstawi swoje pomysły na rozwiązanie frankowego problemu – informuje „Rzeczpospolita”.
Wszystko wskazuje na to, że dłużnicy ostatecznie nie doczekają się hurtowego przewalutowania kredytów. Jeszcze w piątek „Gazeta Wyborcza” informowała, że wielce prawdopodobne jest, że kredyty zostaną przewalutowane po kursie ich zaciągnięcia, a różnice pokryłyby banki. Wówczas różnica zostałaby wyrównana przez emisję niemych akcji, które objęłaby jedna z państwowych instytucji.
„Rynek zmęczony kolejnymi koncepcjami”
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny. – Ja nie znam takiego projektu. Nie był dyskutowany w mojej obecności na forum zespołu zajmującego się projektem frankowym – mówi Sławomir Horbaczewski, członek zespołu projektowego.
Spekulacje, jak ostatecznie będzie wyglądała propozycja rozwiązania tego problemu, pojawiają się na każdym kroku. Inwestorzy czekają jednak na konkrety. – Generalnie widać, że rynek jest już zmęczony pojawiającymi się kolejnymi koncepcjami i czeka na ostateczną wersję projektu – mówi Maciej Marcinowski, analityk Domu Maklerskiego TRIGON.
Niepoważna propozycja?
Trudno ukrywać, że problem ze spłatą kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich nie istnieje. Problemu nie zamiatają pod dywan również banki, które w ubiegłym tygodniu zaproponowały, że przewalutują kredyty najbardziej zadłużonym „frankowiczom” i pokryją różnice, jeśli rata przekraczałaby 70% ich miesięcznego dochodu. Dla banków oznaczałoby to wydatek rzędu 1,6 – 2,7 miliarda złotych. Zdaniem wielu ekspertów, propozycja nie jest jednak poważna.