Co kryje laboratorium budownictwa energooszczędnego?
14 sfer klimatycznych i energetycznych, trzy tysiące czujników monitorujących funkcjonowanie centrum i manekin termiczny do badań komfortu użytkowania pomieszczeń - to tylko niektóre elementy wyposażenia wykorzystane w obiekcie znajdującym się na terenie Politechniki Krakowskiej. Laboratorium służy naukowcom, którzy sprawdzają, jakie technologie energooszczędne przynoszą najwięcej korzyści.
Działalność centrum jest skierowana do przedsiębiorców, producentów materiałów budowalnych a także środowisk akademickich. Małopolskie Laboratorium Budownictwa Energetycznego oferuje wszelkiego rodzaju doradztwa, ekspertyzy oraz projekty związane z działalnością niskoenergetycznych budynków. Całość inwestycji kosztowała ponad 20 milionów złotych.
Inwestycja zrealizowana w dwa lata
MCBE jest pięciokondygnacyjnym budynkiem o wysokości blisko 20 metrów. Gmach spełnia wszelkie wymogi charakterystyczne dla budownictwa pasywnego. Mimo licznie zastosowanych technologii powstał on jedynie w dwa lata. Wniosek na budowę został wydany w 2011 roku a we wrześniu ubiegłego roku miał już swoje otwarcie.
– Tak duży budynek o tak skomplikowanej strukturze powstał w bardzo krótkim czasie. W miesiąc zainstalowano też wszystkie urządzenia i w związku z tym przez te parę miesięcy wykonano dużą ilość badań. Pozwalają one na tworzenie pewnej koncepcji, jakie rozwiązania możemy przyjmować do budownictwa energooszczędnego, tak aby osiągnąć jak najlepsze efekty – wyjaśnia Anna Romańska-Zapała, zajmująca się automatyką budynkową.
Pod budynkiem 3 tysiące czujników
Centrum posiada Małopolski Certyfikat Budownictwa Energooszczędnego, który jest pierwszym takim certyfikatem opracowanym w Polsce. Spełnia on założenia obiektów o niemal zerowym zapotrzebowaniu na energię, których wdrożenie nakładają na Polskę dyrektywy unijne. Na dachu budynku zlokalizowano instalacje służące do wytwarzania ciepła i chłodu oraz kolektory słoneczne.
– Od samego początku zostały zastosowane ciekawe rozwiązania. Wylewając fundament przewidziano system pomiarowy i zamontowano czujniki, które pozwalają sprawdzić co się dzieje pod budynkiem i w jego otoczeniu. Trzy tysiące czujników pozwala monitorować, jak budynek zachowuje się przy określonych warunkach pogodowych oraz jak współgrają instalacje wewnętrzne: ogrzewanie z chłodzeniem – tłumaczy Anna Romańska-Zapała.