Co się stało na dworcu w Krzeszowicach? Mija pół roku, śledztwo trwa
Zmarł w szpitalu
Pod koniec lipca ubiegłego roku na krzeszowickiej stacji kolejowej został znaleziony nieprzytomny mężczyzna, który miał obrażenia ciała. Jak podawały lokalne media, 40-latek trafił do szpitala: niestety, po kilkudniowym pobycie zmarł.
Bliscy mężczyzny oraz policja rozpoczęli poszukiwanie świadków zdarzenia.
Minęło pół roku, a sprawa dalej nie jest wyjaśniona.
Jak przekazała nam policja, mężczyzna został znaleziony na schodach, które prowadzą na peron dworca w Krzeszowicach.
– Faktycznie, posiadał obrażenia głowy. Trafił do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł. Policjanci na miejscu wykonali wszystkie niezbędne czynności, a śledztwo w tej sprawie nadal prowadzone jest w Prokuraturze Rejonowej dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie – twierdzi st. asp. Katarzyna Boroń, rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.
Postępowanie toczy się pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci 40-latka.
– Z przeprowadzonych oględzin sądowo-lekarskich i sekcji zwłok wynika, że przyczyną śmierci były obrażenia czaszkowo-mózgowe. W dalszym ciągu prowadzone są czynności, celem ustalenia przebiegu zdarzenia i wykluczenia udziału osób trzecich – przekazała nam Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.