Comarch Cracovia jedną nogą w półfinale
Hokeiści Comarch Cracovii pokonali Orlik Opole 4:1. W rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą już 2:0 i od półfinału dzieli ich już tylko jedno zwycięstwo. Na kolejny trzeci mecz krakowianie pojadą do Opola.
Nie było pogromu
W pierwszym meczu z Orlikiem, Comarch Cracovia niespodziewanie pokonała gości aż 12:1. – Zdobyliśmy 12 bramek, ale w play-off prowadzimy 1:0. W sobotę musimy potwierdzić dobrą dyspozycję – tłumaczył w klubowych mediach Krystian Dziubiński, który w pierwszym meczu ćwierćfinałowym zdobył aż 4 bramki i zaliczył jedną asystę.
Zgodnie z przewidywaniami sobotni mecz miał inną historię. Pierwszą bramkę hokeiści z Krakowa zdobyli dopiero w piątej minucie i było to jedyne trafienie jakie obejrzeli kibice zgromadzeni przy Siedleckiego w pierwszej tercji.
Przewaga
Mecz był na styku, a prowadzenie jedną bramką nie zapewniało krakowianom zwycięstwa, zwłaszcza że z obu stron gra była bardzo nerwowa. Dopiero druga tercja pozwoliła Comarch Cracovii złapać oddech. Podopieczni trenera Rudolfa Rohaczka prowadzili po 40 minutach gry 3:1. Zwycięstwo przypieczętowali w końcówce trzeciej tercji bramką Kacpra Guzika.
Kolejny mecz ćwierćfinałowy rozegrany zostanie w Opolu we wtorek 23 lutego. Zwycięstwo da Comarch Cracovii półfinał, porażka natomiast wydłuży rywalizację o kolejne spotkanie. – Cieszymy się, że wygraliśmy dwa mecze z Orlikiem, ale ten trzeci na sto procent będzie dla nas cięższy. Chcemy się do niego dobrze przygotować – powiedział po sobotnim meczu trener Rohaczek.
Comarch Cracovia – Orlik Opole 4:1 (1:0, 2:1, 1:0)
Bramki: Kucewicz (5., 32.), Turon (24.), Guzik (54.) – Klecha (37.)