Coraz mniej odpadów w Baryczy
W Polsce wciąż funkcjonuje kilkadziesiąt składowisk odpadów, które nie spełniają unijnych wymogów – alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Szacuje się, że w całym kraju jest około 30 takich miejsc. O niedostosowaniu się do dyrektyw zazwyczaj decydują pieniądze. Kraków prawo wyprzedził, a co ważniejsze maleje liczba składowanych odpadów.
– Oficjalnie nie powinno ich już być – mówi dr Piotr Manczarski z Politechniki Warszawskiej. – Nie działa już zewnętrzny fundusz wspomagający ich likwidację i mamy problem, bo profesjonalne zamknięcie - a tylko takie pozwala uniknąć katastrofy ekologicznej - po prostu kosztuje – twierdzi naukowiec. – Mamy dziś za dużo składowisk. Powstawały jak grzyby po deszczu, bo każda gmina chciała je mieć. Mało kto myślał, że trzeba je będzie kiedyś zamknąć – dodaje dr Manczarski. Dlatego NIK rusza z kontrolą.
Przedstawiane jako wzór
Jej wyników nie musi się bać Kraków. Składowisko w Baryczy było modernizowane od roku 2000. – Miasto dostało wówczas 62% dofinasowanie z funduszy akcesyjnych, jako że nie byliśmy jeszcze członkiem Unii Europejskiej – przypomina Piotr Odorczuk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. Koszt modernizacji wyniósł 100 milionów złotych. – Zanim unijne przepisy zaczęły obowiązywać, krakowskie składowisko już spełniało ich wymogi – dodaje przedstawiciel miejskiej jednostki.
Centrum w Baryczy to kompleks pięciu współpracujących ze sobą obiektów: instalacja mechaniczno-biologicznego przetwarzania odpadów, sortownie, kompostownia, punkt selektywnego zbierania odpadów, a także instalacja do produkcji energii z biogazu. – Instalacje te pozwalają na wyodrębnienie jak największej ilości odpadów nadających się do odzysku i recyklingu, a śmieci nienadające się do recyklingu przekształcane są w paliwo alternatywne wykorzystywane jako źródło energii w cementowniach – mówi Filip Szatanik z Urzędu Miasta Krakowa. – Ministerstwo środowiska kieruje właśnie do Krakowa różne delegacje, które odwiedzają tego typu miejsce. Nasze jest przedstawiane jako najlepsze w Polsce – dodaje Piotr Odorczuk.
Kiedy zamknięcie?
– Zamknięcie składowiska w Baryczy nastąpi po wyczerpaniu jego możliwości, co z kolei jest uzależnione od ilości składowanych odpadów – mówi Szatanik. Jednak z roku na rok ilość składowanych odpadów spada. W 2013 roku zdeponowanych odpadów było trzy razy mniej niż w latach ubiegłych. I tak w 2008 roku odpadów na składowisko trafiło 214 000 ton. Dwa lata później było to 187 000, a w 2013 tylko 63 tysiące ton. – To efekt przetwarzania odpadów surowców wtórnych, dzięki czemu najmniej „balastu” trafia na składowisko – mówi przedstawiciel magistratu.