Covilo: Jesteśmy liderem i niech tak zostanie

Miroslav Covilo w wygranym przez Cracovię meczu z Piastem Gliwice był wyróżniającą się postacią. Zdobył aż dwie z pięciu bramek, które zespół Pasów strzelił rywalowi.

Niecodzienna bramka

Piłkarze Cracovii wreszcie po 90 minutach meczu mogli się cieszyć. W wyjątkowo dobrym humorze był Miroslav Covilo. Serb zaaplikował rywalowi aż dwa gole. – Ostatnio dwie bramki w jednym meczu strzeliłem dwa lata temu w Słowenii. Wygraliśmy wówczas mecz 4:1, z czego właśnie dwie bramki były moje. Pierwszą zdobyłem głową w pierwszej połowie, drugą nogą, ale jeszcze ładniejszą od tej z meczu z Piastem. Można powiedzieć, że był to gol zdobyty przewrotką – mówił po niedzielnym meczu pomocnik Cracovii.

Jeśli Covilo strzela, to z reguły pokonuje bramkarza rywali uderzeniem głową. Tym razem w drugiej połowie zaskoczył nie tylko Jakuba Szmatułę, ale też kibiców. – Nie do końca wiedziałem, co mam zrobić z piłką. Uderzyłem piłkę nogą prosto przed siebie i wpadło – wyjaśniał Covilo. – Dużo zawodników zagrało dobrze i nie było wyjścia, musieliśmy to spotkanie wygrać. Piast nie miał szans nawet na remis. Jesteśmy liderem i niech tak zostanie do końca – kontynuował.

Zmazać plamę

Cracovia po porażce w eliminacjach Ligi Europy w końcu może odetchnąć z ulgą. – Cieszymy się, że po słabym występie w pucharach, udało nam się tak rozpocząć sezon. Musieliśmy skupić się na meczu z Piastem, by zagrać dobre spotkanie i móc cieszyć się ze zwycięstwa – wyjaśniał zawodnik i dodał – Daliśmy z siebie wszystko. Musimy się cieszyć. Nie jest łatwo strzelić tyle bramek, a nam się to udało.

Przed piłkarzami Pasów teraz dwa mecze na wyjeździe. Do Krakowa wrócą dopiero 5 sierpnia na spotkanie z Wisłą Kraków. – Idziemy małymi krokami od meczu do meczu. Teraz przed nami Termalika i zrobimy wszystko, by w Niecieczy też wygrać – podkreślił Covilo.