Covilo uratował punkt. „Każdemu mogło się to zdarzyć”
Ruch Chorzów wysoko zawiesił poprzeczkę Cracovii i był bliski pokonania jej przy Kałuży. Na szczęście dla Pasów, piłka po podaniu Mateusza Wdowiaka znalazła w polu karnym głowę Miroslava Covili.
Szczęśliwe zakończenie
Od 44. minuty Cracovia przegrywała. Bramkę gwarantującą punkt udało się zdobyć dopiero 40 minut później. Wszystko za sprawą dwóch świetnych zagrań - podania Mateusza Wdowiaka, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie i uderzenia głową Miroslava Covili. – Każdemu mogło się zdarzyć, że strzeliłby tę wyrównującą bramkę. Otrzymałem świetną wrzutkę od Wdowiaka i udało mi się trafić. Cieszę się, że zremisowaliśmy – mówił skromnie Serb.
Ruch Chorzów po wyrównanej pierwszej połowie, w drugiej przy korzystnym dla siebie wyniku przeszedł do defensywy. Niewiele zabrakło, by do Chorzowa zamiast jednego oczka przywiózł komplet punktów. – Piłka jest nieprzewidywalna. Też mieliśmy mecze, gdzie prowadziliśmy jedną bramką, nie wykorzystaliśmy kilku okazji, a potem przegrywaliśmy. Ruch mógł mieć 2:0, ale marnował swoje okazje. Nam się udało strzelić i padł remis. Myślę, że jest to prawidłowy wynik – zaznaczył Covilo.
Charakter
Po strzelonej bramce, Cracovia uwierzyła, że w tym meczu można jeszcze ugrać coś więcej. – Gdyby byli kibice, to w tych ostatnich pięciu minutach na pewno mogłoby się coś wydarzyć. Ich wsparcie mogłoby nas ponieść i być może odnieślibyśmy zwycięstwo. W taką pogodę bez publiczności, to trzeba mieć naprawdę mocny charakter, by wytrzymać pełne 90 minut – podkreślił zawodnik Pasów.
Strzelec wyborowy
Na ten moment Covilo to najlepszy strzelec Cracovii. Ma na swoim koncie już 4 trafienia. Tyle samo goli serbski piłkarz zdobył na przestrzeni całego poprzedniego sezonu ekstraklasy. – Dobrze to wygląda. Jestem skuteczny, ale wszyscy musimy zacząć strzelać, jeśli chcemy coś w tym roku osiągnąć. Musimy też pracować nad stałymi fragmentami gry, by lepiej i skuteczniej je wykorzystywać – ocenił pomocnik Pasów. – Mam nadzieję, że nasza gra odpali i zaczniemy wygrywać. Czekamy na powrót kontuzjowanych zawodników. Oby szybko wrócili i wzmocnili nasz zespół – dodał.