Cracovia chce usunąć małą rysę z wizerunku

Liderzy tabeli meczów na wyjeździe, wiceliderzy ekstraklasy i dopiero 14. drużyna, jeżeli wziąć pod uwagę tylko mecze na własnym stadionie. To Cracovia Jacka Zielińskiego, o której ostatnio mówi się w superlatywach. W sobotę będzie chciała jednak  usunąć małą rysę z wizerunku, bo u  siebie jeszcze nie wygrała. Okazja ku temu wyśmienita. Mecz z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, która w tym sezonie na wyjeździe przegrała wszystko, co się da.

Przyjadą kibice z Woli Podgórskiej

Przerwę na spotkania reprezentacji w eliminacjach do Euro 2016 krakowianie wykorzystali na spokojne treningi i sparing. Trener Jacek Zieliński zabrał zespół na kilka dni w góry. Do południa zawodnicy trenowali, a potem mieli czas na relaks i integrację. W tym czasie urazy mogło wyleczyć kilku ważnych piłkarzy. Do starcia z beniaminkiem Pasy przystąpią więc w najmocniejszym zestawieniu. Podopieczni Jacka Zielińskiego sprawdzili się też w sparingu. Bez problemów pokonali przy ulicy Kałuży Koronę Kielce 4:1.

W drużynie wicelidera ekstraklasy nastroje są bardzo dobre nie tylko dzięki wynikom w pierwszych siedmiu kolejkach. Jako mały bohater pod Wawel wrócił Bartosz Kapustka. 19-letni pomocnik w debiucie w kadrze zdobył gola. Teraz jednak skupia się na najbliższym rywalu w lidze. – Będzie to bardzo ważne spotkanie dla układu tabeli. Zdajemy sobie sprawę, że pierwsze zwycięstwo na naszym stadionie musi przyjść już teraz – mówił Bartosz Kapustka w wywiadzie dla naszego portalu.

„Wygłupiłbym się”

Beniaminek z Niecieczy na razie gromadzi punkty tylko w meczach w roli gospodarza, które na razie rozgrywa w Mielcu. Tam zdobyła komplet oczek, pokonała między innymi mistrza Polski Lecha Poznań. – Gdybym powiedział, że to łatwa przeszkoda, tobym się wygłupił. Być może w Poznaniu tak samo myśleli i wiemy, jak się skończyło. Termalica na początku płaciła frycowe, ale od pewnego czasu gra solidną i dobrą piłkę. Trzeba mieć do nich szacunek – podkreśla szkoleniowiec Pasów.

Jacek Zieliński nie zapomina jednak o oczekiwaniach kibiców, których apetyty są mocno rozbudzone. – Trzeba wrócić na właściwe tory, do wygrywania u siebie. Termalika jest groźna nie tylko przy kontrach. Dobrze wykonuje też stałe fragmenty.

Początek meczu Cracovia – Termalica w sobotę o godzinie 18.