Cracovia krok od kompromitacji. „Dostaliśmy mocno po twarzy”

W historycznym meczu kwalifikacyjnym Ligi Europy Pasy uległy w Skopje Skendiji Tetovo 0:2. Jeżeli nie chcą się skompromitować i odpaść już w pierwszej rundzie, w rewanżu ich gra musi się zmienić nie do poznania. Ten mecz w czwartek 7 lipca o godzinie 20.

Wydarzenie

To był gorzki debiut czwartej drużyny ekstraklasy w kwalifikacjach do Ligi Europy. Na rozgrzanym słońcem stadionie w stolicy Macedonii Cracovia przegrała 0:2, a mogła dużo wyżej. Twarz zachowa tylko wtedy, jeżeli odwróci losy dwumeczu przed własną publicznością. Będzie to jednak bardzo trudne.

– Liczyliśmy się z tym, że Skendija u siebie zagra bardzo ambitnie i będzie starała się przejąć kontrolę nad meczem. My mieliśmy jednak zagrać inaczej. Można powiedzieć, że mocno dostaliśmy po twarzy. Uważam jednak, że w dalszym ciągu wszystko jest w naszych rękach i nogach – mówi trener Jacek Zieliński.

Bohater

Gdyby nie Grzegorz Sandomierski, bramkarz Pasów, krakowianie straciliby jeszcze więcej goli.

Rozczarowanie

Pod wodzą Jacka Zielińskiego Pasy pokazały, że potrafią prowadzić grę. W Macedonii ich akcje w ogóle się nie zazębiały. Przed rewanżem muszą poprawić organizację gry.

Warto zwrócić uwagę: - Pierwszego gola wicemistrzowie Macedonii zdobyli po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym. Uderzeniem sprzed pola karnego Sandomierskiego pokonał Besart Ibraimi.

- Po przerwie Skendija dołożyła kolejną bramkę. Z najbliżej odległości do siatki trafił Stenio Junior.

- W oficjalnym meczu Pasów zadebiutował stoper Robert Litauszki. Od początku meczu tworzył parę stoperów z Florinem Bejanem.



Skendija Tetovo - Cracovia 2:0 (1:0)

Bramki:
Ibraimi (41.), Junior (68.).

Cracovia: Sandomierski - Deleu, Bejan, Litauszki, Wołąkiewicz (77. Karaczanakow) - Wójcicki, Budziński, Dąbrowski, Cetnarski (61. Covilo), Jendrisej - Vestenicky (61. Wdowiak).  

Żółte kartki: Demiri - Wołąkiewicz, Litauszki.  

Sędziował Sandor Ando-Szabo (Węgry).