Cracovia narobi w stolicy kolejnego zamieszania?

W niedzielę Pasy staną przed szansą popsucia debiutu nowemu trenerowi Legii Warszawa – Stanisławowi Czerczesowowi. – Jedziemy bez wielkich obaw – zapowiada Jacek Zieliński, szkoleniowiec Cracovii. Początek spotkania o godzinie 18.

Spokój w Krakowie, zamieszanie w stolicy

Dwa tygodnie reprezentacyjnej przerwy upłynęły przy ulicy Kałuży nadzwyczaj spokojnie. Kilku zawodników grało w kadrach, a inni solidnie trenowali. Część podtrzymywała formę w meczach III-ligowych rezerw z Koroną Kielce (1:1) i Wisłą Kraków (4:0).  Co innego w Warszawie. Tam w kilkanaście dni wiele się zmieniło. Niektórzy mówią o rewolucji. Norwega Henninga Berga na stanowisku pierwszego szkoleniowca zastąpił Rosjanin Stanisław Czerczesow. Treningi wicemistrzów Polski są dużo trudniejsze i wyczerpujące.

Szkoleniowiec Legii powtarza, że piłkarz zmęczony, to piłkarz zadowolony. Ucieka jednak od słowa „rewolucja”. – Drużyna to określony organizm, panuje w niej pewna hierarchia, której nie zamierzam burzyć. Do poprawy są niuanse, ale wszystko w drodze ewolucji – mówi Stanisław Czerczesow.

Zagrać swoje

– Zmiana trenera w Legii to jej problem, nie nasz – ucina Jacek Zieliński. Jego zespół jedzie jednak do stolicy z nadziejami na dobry rezultat. W 11. meczach tego sezonu dał wystarczająco dużo argumentów, by Cracovię szanować i się jej obawiać. Drużyna miała mały kryzys, przegrała dwa mecze z rzędu, ale usterkę udało naprawić niemal bezboleśnie. W niedzielę Pasy przystąpią do meczu na Łazienkowskiej jako drużyna lepsza od gospodarzy. Cracovia zgromadziła punkt więcej od Legii i o jedną pozycję wyprzedza ją w tabeli (krakowianie zajmują trzecie miejsce).

– Jedziemy bez wielkich obaw, ale z szacunkiem do rywala. Legia zawsze jest faworytem meczów u siebie i faworytem do wygrania ligi – podkreśla trener Pasów. Faktem jest jednak, że z pięciu meczów u siebie warszawianie wygrali tylko jeden, a Cracovia z delegacji wracała z trzema wygranymi, remisem i zaledwie jedną porażką.

– Jeśli zagramy swoje, nie powinno być problemów. Naprawdę wierzę, że możemy tam wygrać – przekonuje Sreten Sretenović, obrońca Cracovii.