Cracovia nie może zwariować
– Każda seria kiedyś się kończy, a porażka czeka za rogiem. W Płocku zgubiło nas to, że chcieliśmy wygrać za wszelką cenę – twierdzi Michał Probierz. W sobotę o godzinie 15:30 jego drużyna podejmie ostatnie w tabeli Zagłębie Sosnowiec.
Przeciwko beniaminkowi nie będą mogli wystąpić wykluczony za kartki Michal Siplak (powinien go zastąpić Diego) i rehabilitujący się po operacji Marcin Budziński. – W przypadku Javiera Hernandeza dopiero przed meczem ocenimy ryzyko i podejmiemy ostateczną decyzję. Javi zaczął trenować indywidualnie – mówi Probierz. Hiszpan nie zagrał ostatnim meczu.
W poprzednią sobotę Pasy przegrały w Płocku 2:3 i zakończyły wspaniałą serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Probierz uważa, że jego zespół nie mógłby mieć pretensji, gdyby do 60. minuty przegrywał 0:3 lub 0:4. Było 0:2, a Pasy zdołały wyrównać. Ostatecznie podwójnie osłabionej Wiśle udało się jednak zwyciężyć.
– Zabrakło nam spokoju, chcieliśmy wygrać za wszelką cenę. Każda seria kiedyś się kończy. Ostatnie mecze Ligi Mistrzów pokazują, że w piłce mało co może dziwić. Po jednej porażce nie możemy zwariować i wszystkiego zmieniać – podkreśla szkoleniowiec.
Nie myślą o kartkach
W jego drużynie jest czterech zawodników zagrożonych pauzą za żółte kartki. Janusz Gol, Mateusz Wdowiak i Airam Cabrera są podstawowymi zawodnikami, a Filip Piszczek wchodzi z ławki. Jeżeli któryś z nich zostanie upomniany, nie zagra w derbach z Wisłą.
– Nie zamierzam kalkulować, bo zawodnik, którego nie wystawię, może złapać kontuzję w tygodniu przed kolejnym meczem. Interesuje nas tylko Zagłębie – zarzeka się Probierz.
O najbliższym rywalu mówi, że postawił wszystko na jedną kartę i zakontraktował doświadczonych zawodników. – W formie jest Szymon Pawłowski, zespół dobrze przechodzi do ofensywy po odzyskaniu piłki – charakteryzuje Zagłębie.