Cracovia nie wygrała ani jednego z czterech sparingów, ale od Probierza bije optymizm
Trzy porażki i remis - to bilans Pasów w rozegranych dotąd meczach kontrolnych. – Wiem, że po wynikach wielu kibiców będzie sceptycznych, ale ja z dnia na dzień jestem coraz większym optymistą – mówił trener Michał Probierz po przegranym 0:2 meczu z Zagłębiem Lubin.
Krakowianie powoli kończą zgrupowanie w Grodzisku Wielkopolskim. W czwartek zawodników czeka regeneracja, a w kolejnych dniach trzy ciężkie treningi i ostatni sparing z Chrobrym Głogów (sobota, godzina 11).
Mało czasu
W środę zespół, który jest w trakcie przebudowy, przegrał 0:2 z Zagłębiem. Wcześniej dał się pokonać 1:0 Sandecji i 2:1 Pogoni Szczecin oraz zremisował z Karvivną. – Chcemy wygrywać, ale na razie nie potrafimy. Ciężkie treningi mają na to duży wpływ. Mamy jednak mało czasu i chcemy go maksymalnie wykorzystać do treningu – podkreśla Probierz. Cracovia najwięcej czasu spędza nad poprawą organizacji gry. Szkoleniowiec nie kryje, że zespół ma duży problem z przejściem pewnych faz meczu.
Przygotowań do inauguracji sezonu (15 lipca w Krakowie z Piastem Gliwice) nie ułatwia również fakt, że piłkarze wrócili do zajęć w różnych terminach, kontuzjowani są Diego Farraresso, Jakub Wójcicki, Sebastian Steblecki i Damian Dąbrowski i w tym momencie nowy trener nie ma bogactwa. Brakuje mu zawodników, więc dużo szans dostają młodzi piłkarze.
Świeżość to slogan
– Młodzi chłopcy muszą uczyć się dorosłej piłki. W meczu z wymagającym przeciwnikiem pokazali się z dobrej strony. Wiem, że po wynikach wielu kibiców będzie sceptycznych, ale ja z dnia na dzień jestem coraz większym optymistą – zapewnia Probierz.
Po powrocie do Krakowa podopieczni Probierza nie mają co liczyć na taryfę ulgową i lżejsze treningi, by zyskać tak zwaną „świeżość”. – To slogan. Jak się ktoś umyje, to jest świeży. W piłce trzeba być dobrze przygotowanym od 1. do 90. minuty – podkreśla.