Cracovia panem swojego losu

W ostatniej serii gier sezonu zasadniczego (początek spotkań o godzinie 18) drużyna z ulicy Kałuży jedzie do Wrocławia, by utrzymać trzecie miejsce w tabeli. – Kołdra jest trochę krótka, ale do dramatu jeszcze trochę brakuje – podkreśla trener Jacek Zieliński.

Nowa miotła we Wrocławiu

Trzy punkty na pewno dają Pasom trzecie miejsce po sezonie zasadniczym i cztery spotkania przed własną publicznością w rundzie finałowej. – Jesteśmy panem swojego losu. Śląsk Wrocław jest zdecydowanie lepszy niż miejsce w tabeli, które zajmuje. Po przyjściu nowego trenera wszystko zaczyna wyglądać coraz lepiej. Efekt nowej miotły zadziałał – podkreśla Jacek Zieliński.

Problemy kadrowe

Nie najlepiej wygląda sytuacja kadrowa przed starciem we Wrocławiu. W meczu nie wystąpią na pewno Damian Dąbrowski oraz Deleu. – Kuba Wójcicki jest chory i po treningu zobaczymy, czy jest sens brać go do autokaru. Kołdra robi się trochę krótka, ale do dramatu jeszcze trochę brakuje – podkreśla trener. Dużo lepiej wygląda sytuacja rywali, tam nikt nie ma kontuzji.

Dlaczego groźna jest Cracovia

Nowy trener Śląska Mariusz Rumak prowadził wrocławian w trzech spotkaniach. Wojskowi zremisowali 2:2 w Kielcach oraz bezbramkowo u siebie z Ruchem Chorzów. W ostatni weekend przyszło przełamanie i wygrana 1:0 na boisku Lecha.

– Mam nadzieję, że przeciwko Cracovii będziemy grali jeszcze lepiej, bo jesteśmy po kolejnym mikrocyklu. Pasy i Kolejorza trudno porównywać. W tamtym sezonie Lech zdobył mistrzostwo, a Cracovia walczyła o utrzymanie. Teraz krakowianie są wyżej w tabeli, a poznaniacy mieli duży problem na początku sezonu – mówi Mariusz Rumak.

– Cracovia gra dobrą piłkę. Uważam, że dlatego są groźni, bo potrzebują zwycięstwa tak samo jak my – kończy szkoleniowiec.