Cracovia podejmie lidera bez czterech ważnych piłkarzy

W piątkowym meczu z Pogonią Szczecin – liderem ligi – Pasy będą osłabione. Zespół Michała Probierza ma problemy z obrońcami i skrzydłowymi.

Przed sezonem w Cracovii podkreślali, że mają czterech równorzędnych środkowych obrońców. Dziś mogą się cieszyć, że skompletowali taką kadrę, bo przed bardzo wymagającymi spotkaniami z Pogonią Szczecin (25 października) i Lechią Gdańsk (2 listopada) w Krakowie trener miałby niemały ból głowy z obsadą stoperów.

Być może do końca sezonu wypadł Niko Datković, który przeszedł zabieg artroskopii kolana po urazie doznanym we wrześniowym meczu z Legią Warszawa. Ostatni występ w Białymstoku był z kolei pechowy dla Ołeksija Dytiatjewa. Ukrainiec zszedł z boiska po 21 minutach gry. Naderwał mięsień dwugłowy i na co najmniej dwa najbliższe spotkania nie będzie do dyspozycji.

Polsko-czeski duet

Michał Probierz postawi więc na duet Michał Helik–David Jablonsky. Polak i Czech w tym sezonie zagrali razem w trzech meczach: rewanżu z DAC Dunajska Streda w eliminacjach Ligi Europy, drugiej kolejce ekstraklasy przeciwko ŁKS-owi i Pucharze Polski z Jagiellonią Białystok.

Szkoleniowiec mógłby ustawić na środku defensywy Słowaka Michala Siplaka, który do klubu przychodził jako środkowy obrońca (w Białymstoku zastąpił Dytiatjewa), ale na tym straciłaby gra Pasów skrzydłami. Pod Wawelem z Siplaka „zrobiono” lewego obrońcę i z jego występów na boku w Cracovii są bardzo zadowoleni.

A skrzydła Cracovii zostały nieco podcięte. Z Pogonią za kartki nie zagra Sergiu Hanca. Z urazem zerwania więzadeł w kostce wciąż walczy Mateusz Wdowiak.

– Widać, że brakuje nam Mateusza, na którego wielu narzekało, ale jest naprawdę dobrym skrzydłowym – nie kryje Probierz.

Cracovia zajmuje piąte miejsce. Jej najbliższi rywale plasują sią na pierwszym (Pogoń) i szóstym (Lechia) miejscu.