Cracovia rozbiła Piasta na inaugurację ekstraklasy

Cracovia pokonała Piasta Gliwice 5:1 w meczu otwarcia piłkarskiej ekstraklasy. Zespół Pasów szybko objął prowadzenie i nie oddał go już do ostatniego gwizdka, stopniowo podcinając skrzydła gliwiczanom.

Wydarzenie: Cracovia po niesmaku jaki pozostał po eliminacjach do Ligi Europy w pierwszym meczu ekstraklasy, pokazała, że mimo wstydliwej porażki, potrafi grać w piłkę i co najważniejsze wygrywać. Po dobrej grze zespół Pasów na własnym stadionie odniósł zasłużone zwycięstwo.

Bohater: Lepszego debiutu w barwach Cracovii Mateusz Szczepaniak nie mógł sobie wymarzyć. Pozyskany latem pomocnik Pasów już od pierwszych minut wyróżniał się na murawie. Kilka akcji mu nie wyszło. Nie wykorzystał choćby na początku meczu prostopadłego podania na jedenasty metr od Erika Jendriska. Mimo to grał swoje i kreował grę w ataku, a w 43. minucie zdobył ładnego gola do szatni, podwyższając prowadzenie Cracovii na 2:0. Patrząc na grę Szczepaniaka w meczu z Piastem, można tylko żałować, że nie mógł on wystąpić w eliminacjach do Ligi Europy.

Rozczarowanie: Kiedy gra Piasta z przodu zaczynała wyglądać nieco lepiej, to piłkarze z Gliwic bardzo szybko zostali skarceni przez Cracovię drugą bramką. Od drużyny, która w ubiegłym sezonie niemal do końca rywalizowała z Legią Warszawa o tytuł mistrzowski, wymaga się czegoś więcej, aniżeli tylko bronienia dostępu do własnej bramki. Gdyby jednak gra w defensywie gliwiczan wyglądała dobrze, to zdołaliby oni coś ugrać w Krakowie, a tak muszą wrócić na Okrzei z opuszczonymi głowami i 5 bramkami bagażu.

Warto zwrócić uwagę: Cracovia mocno ruszyła do ataku. W pierwszych akcjach górą była defensywa Piasta, lecz już w 4. minucie Miroslav Covilo głową pokonał Jakuba Szmatułę. Gospodarze nie pozwalali rywalowi na zbyt wiele. Nawet jeśli udało im się przedostać pod bramkę strzeżoną przez Grzegorza Sandomierskiego, to bardzo często dawali się złapać na spalonym. W groźnej sytuacji z rzutu wolnego w 15. minucie gospodarzy uratował Covilo, który głową wybił piłkę zza pole karne, oddalając niebezpieczeństwo. Cracovia od razu ruszyła z kontrą, lecz Szczepaniaka ubiegł Szmatuła.

- Po zmianie stron inicjatywa ciągle była po stronie gospodarzy, lecz tempo meczu znacznie spadło. W 60. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Marcin Budziński, lecz chwilę później bezbłędny był Deleu, który dał Cracovii trzecią bramkę. Piast próbował odpowiedzieć, ale na przeszkodzie stanęła mu bardzo dobrze spisująca się defensywa Pasów. Jeden błąd przydarzył jej się w 75. minucie, kiedy Sandomierskiego zdołał pokonać Bartosz Szeliga.

- Covilo obok Szczepaniaka rozegrał z Piastem bardzo dobre zawody. Zdobył pierwszego gola dla Cracovii w tym sezonie. Wracał do defensywy, kiedy było to konieczne, a w 72. minucie dołożył drugą bramkę. Tym razem nie zdobył jej głową, ale płaskim strzałem po ziemi.

- Tuż przed startem ekstraklasy ze stanowiskiem trenera pożegnał się Radoslav Latal. W miejsce Czecha zespół Piasta w starciu z Cracovią poprowadził jego dotychczasowy asystent Jiri Necek.

- Cracovia i Piast na inaugurację ekstraklasy miały swoim kibicom coś do udowodnienia. Oba zespoły, to rewelacje minionego sezonu. Gliwiczanie sezon zakończyli na pozycji wicelidera, a krakowianie znaleźli się tuż za podium. Obie ekipy wywalczyły sobie szansę reprezentacji polskiej piłki na europejskich stadionach. Cracovia zaliczyła dwie druzgocące porażki z wicemistrzem Macedonii Skendiją Tetovo 0:2 i 1:2, a Piast, który eliminacje do Ligi Europy rozpoczął od drugiej rundy, w swoim pierwszym meczu przed własną publicznością przegrał ze IFK Goteborg 0:3. Jego szanse na awans do kolejnej rundy są znikome.

- Dwóch piłkarzy Cracovii pozyskanych latem wybiegło na boisko od pierwszych minut. Debiut w barwach Pasów zaliczyli Robert Litauszki i Mateusz Szczepaniak. Powracający do składu po Euro 2016 Bartosz Kapustka rozpoczął mecz na ławce. W 72. minucie reprezentant Polski zastąpił na boisku Szczepaniaka.

Cracovia – Piast Gliwice 5:1 (2:0)

Bramki: Covilo (4., 72), Szczepaniak (43.), Deleu (63.), Budziński (88.) – Szeliga (75.)

Cracovia: Sandomierski – Wójcicki, Litauszki, Wołąkiewicz, Deleu – Covilo, Dąbrowski, Szczepaniak (72. Kapustka) – Cetnarski (69. Vestenicky), Jendrisek (83. Wdowiak) – Budziński.

Piast: Szmatuła – Girdvainis, Korun (46. Bukata) , Santos, Mraz- Szeliga, Pietrowski, Murawski – Zivec, Masłowski (74. Badia) –  Brasić (46. Mak).

Żółte kartki: Budziński, Deleu - Murawski, Korun.

Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).