Cracovia wciąż nie trenuje na naturalnej murawie

Pasy przygotowują się do niedzielnego starcia z Pogonią Szczecin (godzina 15.30 na stadionie przy ulicy Kałuży). W poniedziałek piłkarze mieli trening wprowadzający, a we wtorek przeszli testy wytrzymałości szybkościowej.

Wszystkie zajęcia odbywały się na sztucznej murawie pod balonem, bo naturalne boisko przy ulicy Wielickiej wciąż nie nadaje się do treningów. Sytuację powinny poprawić nadchodzące dodatnie temperatury, ale nie wiadomo, czy przed spotkaniem z Portowcami będzie można na nim przeprowadzić zajęcia. Przynajmniej jeden z treningów zespołu Jacka Zielińskiego powinien odbyć się na głównej płycie stadionu.

Piłkarze rozpoczęli tydzień w dobrych humorach, bo w piątek w końcu wygrali mecz o punkty i poprawili pozycję w tabeli. – Mieliśmy trening wprowadzający. Obejmował on trochę stabilizacji i ćwiczeń dynamicznych z gumami. Następnie zawodnicy wykonywali ćwiczenia techniczno-taktyczne ze strzałem na bramkę i małe gry – mówił szkoleniowiec.

We wtorek drużyna znów odbyła trening pod balonem. Sztab szkoleniowy zarządził testy wytrzymałości szybkościowej. Zawodnicy dobrali się w pary i biegali między fotokomórkami sześć 30-metrowych odcinków z bardzo krótką przerwą. Następnie mieli sześć minut przerwy, po których powtarzali test. Liczył się czas przebiegnięcia odcinków i jak długo czas utrzymywał się na wysokim poziomie.