Cracovia znów musi przemeblować obronę
Do składu po pauzie za kartki wraca Hubert Wołąkiewicz, ale z tego samego powodu wypada kapitan Piotr Polczak. W poniedziałek meczem w Lubinie o godzinie 18 Pasy rozpoczynają walkę o utrzymanie w Lotto Ekstraklasie.
Dobrze zacząć
W decydujących kolejkach ważne będzie wszystko: odpowiednia taktyka, umiejętności indywidualne, zaangażowanie i mocne nerwy. – Przed nami siedem meczów o życie. Nie będzie czasu na odrabianie. O bojowe nastawienie jestem spokojny, ale musimy dołożyć do tego umiejętności, które ten zespół ma. Jesteśmy gotowi na ciężki mecz. Chcemy dobrze zacząć, ale pierwsze spotkanie zawsze jest niewiadomą – podkreśla Jacek Zieliński, trener Pasów.
Cracovia od początku sezonu grała słabo i w dolnej ósemce znalazła się zasłużenie. Zagłębie długo było w świetnej formie, ale wiosenny kryzys sprawił, że zabrakło dla nich miejsca w grupie mistrzowskiej. – Czy jestem zdzwiony, że grają z nami? W piłce nic mnie już nie dziwi. Cel na koniec sezonu? Najbliższy mecz w Lubinie – odpowiada opiekun Pasów.
Kolejna nowa para stoperów
Przed meczem z Legią Zieliński musiał zmienić parę stoperów, bo za kartki wypadł Hubert Wołąkiewicz. Teraz wraca, ale w Lubinie nie będzie – z tego samego powodu – Piotra Polczaka. Na środku Wołąkiewicz wystąpi więc z Piotrem Malarczykiem. – Nie ma wyjścia, musimy zmieniać. Takie jest życie – komentuje kolejną przymusową roszadę 56-letni trener.
W kadrze na poniedziałkowe spotkanie zabraknie Huberta Adamczyka (wyłączony z zajęć przez problemy ze stawem skokowym) i Tomasa Vestenickiego (indywidualne treningi po kontuzji mięśni brzucha). – Z piątkowego treningu zszedł Deleu, który ma problem z przywodzicielem. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w sobotę. Nie pojedzie z nami oczywiście Mirek Covilo, który zaczął lekki trening. Cieszymy się, że jest z nami i zaczyna się ruszać – podkreśla Zieliński.