Cracovia znów zgubiła punkty na wyjeździe
Nie pomógł powrót do wyjściowej jedenastki Marcina Budzińskiego i Edgara Bernhardta. Nie pomógł gest właściciela klubu, który oszczędził swojej drużynie wielogodzinnej podróży i wysłał ją nad morze samolotem. Cracovia tylko zremisowała z Arką Gdynia 1:1 i może obsunąć się w tabeli na czwartą pozycję.
Wyjazdowa forma Cracovii nadal pozostawia wiele do życzenia. O ile stadion przy Kałuży stanowi twierdzę nie do zdobycia, o tyle opuszczenie granic miasta przez zawodników Stawowego niemal za każdym razem pachnie pogubieniem punktów. Z jedenastu wyjazdów przywieźli cztery zwycięstwa i tyle samo porażek. Wczoraj dorzucili trzeci remis, co z przebiegu gry i tak należy uznać za sukces.
Gdyby nie kilka doskonałych interwencji Pilarza, komplet punktów pozostałby bowiem w Gdyni. Agresywny pressing gospodarzy przyniósł im wiele przechwytów w środku pola, po których wyprowadzali bardzo groźne kontry. Bramkarz Pasów nie mógł więc narzekać na nudę, ale z większości sytuacji wychodził obronną ręką. Bezradny był jedynie przy uderzeniu Radzewicza z 20. minuty. Pomocnik Arki huknął z dystansu nie do obrony, jego gol był ozdobą spotkania.
Poprawę jakości gry Cracovii przyniosła dopiero przerwa i zapewne mocne słowa z ust trenera Stawowego. Początek drugiej połowy był najlepszym okresem w ich wykonaniu. Kilka szybkich, błyskotliwych akcji przyniosło im wyrównanie, gdy podanie Bernhardta na gola zamienił Dudzic. Końcówka meczu znów należała jednak do gospodarzy i ponownie okazję do zaprezentowania umiejętności miał Pilarz.
- Nie pomyliłem się mówiąc, że będzie to nasz najtrudniejszy wiosenny wyjazd – przyznał Stawowy. – To nie był mecz, w którym jedna ze stron dominowała. Oba zespoły miały swoje sytuacje, mogły wygrać. Remis jest więc sprawiedliwym wynikiem i cieszę się z tego punktu – dodał. Terminarz rzeczywiście sprzyja jego zespołowi. Z pozostałych 15 kolejek Cracovia aż dziewięć razy zagra przed własną publicznością. Zaś trzy z sześciu czekających ich wyjazdów to wizyty u outsiderów pierwszej ligi z Łodzi, Olsztyna i Nowego Sącza. Na tym etapie sezonu Cracovia wydaje się wręcz skazana na powrót do Ekstraklasy.
Arka Gdynia - Cracovia 1:1 (1:0)
Radzewicz (20) - Dudzic (49)
Arka: Szlaga - Krajanowski, Jarzębowski, Brodziński, Tomasik - Grzelak, Rzuchowski (67 Pruchnik), Szwoch, Kuklis (75 Pietkiewicz), Radzewicz - Zwoliński
Cracovia: Pilarz - Struna, Żytko, Kosanović, Marciniak - Bernhardt (89 Romanow), Dąbrowski (77 Zejdler), Szeliga, Budziński, Dudzic - Boljević (69 Zieliński)