Cracovia zostaje w ekstraklasie po sezonie pełnym problemów. „Już sam nie wiem, czy się śmiać, czy płakać”

Pasy nie chciały doprowadzić, by na finiszu sezonu ich los zależał od innych. Po wygranej z Górnikiem Zabrze w klubie mogą odetchnąć z ulgą, choć... problemów wciąż nie brakuje.


Trener Michał Probierz ma nadzieję, że po wtorkowych badaniach bramkarz Lukas Hrosso nie usłyszy najgorszej diagnozy. Doświadczony Słowak, który stawał w bramce w czterech ostatnich meczach, w poniedziałek odniósł kontuzję, gdy próbował wybić piłkę opuszczającą boisko po zagraniu Mateja Rodina i został zmieniony w przerwie. Problemy zdrowotne ma także Jakub Kosecki. Z kolei zmiana Marcosa Alvareza już w 46. minucie wynikała z faktu, że miał na koncie żółtą kartkę, a do tego kilka razy podpadł sędziemu. Gospodarze nie chcieli ryzykować osłabienia w drugiej połowie ważnego spotkania, w którym przypieczętowali utrzymanie w lidze.

Wysoka klasa w akcji bramkowej

– Ten sezon jest komiczny, jeden z najtrudniejszych w mojej karierze. Teraz nasz masażysta złamał obojczyk. Już sam nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Łapie kontuzję Hrosso, łapie Kosecki, kilku jest poobijanych – powiedział Probierz, wcześniej podkreślając, jak duży spokój zachował Janusz Filipiak, gdy zespołowi nie szło.