Cudowny strzał Bernhardta zapewnił trzy punkty Cracovii

Cracovia po bajecznym trafieniu Edgara Bernhardta z rzutu wolnego wygrała u siebie z Jagiellonią Białystok 1:0. Zwycięstwo znacznie przybliżyło drużynę Wojciecha Stawowego do grupy mistrzowskiej.

Nareszcie wygrana! Na ten moment zespół Cracovii czekał od 9 grudnia ubiegłego roku. Wtedy to krakowianie pokonali u siebie Zagłębie Lubin 2:0. Po pięciu kolejnych ligowych potyczkach Pasy odniosły upragnione zwycięstwo. Wydaje się, że zza chmur wyjrzało słońce i Cracovia ponownie włączy się do wyścigu o czołową ósemkę.

Zadecydowała druga połowa

Mecz kończący 26 kolejkę T-Mobile Ekstraklasy lansowany był w mediach jako "spotkanie za sześć punktów". Rzeczywiście, można tak było stwierdzić, gdyż obie drużyny potrzebowały zwycięstwa niczym powietrza. Gdyby Jaga pokonała dzisiaj Cracovię, to drużyna Stawowego okopałaby się w dolnych rejonach tabeli i straciłaby szansę na grę w grupie mistrzowskiej.

Ekipa z Krakowa wybiegła więc na spotkanie z nożem na gardle. Presja ciążąca na piłkarzach Cracovii była widoczna w ich poczynaniach. Mnożące się błędy techniczne, niedokładność, chaos towarzyszyły futbolistom przez całą pierwszą połowę.

Zawodnicy Jagi również nie potrafili zagrozić bramce Krzysztofa Pilarza. Próbowali grać z kontry. Bez powodzenia. Do przerwy kibice zasiadający na obiekcie przy Kałuży nie zobaczyli żadnych bramek.

W drugiej odsłonie dało się zauważyć wyraźną zmianę w stylu gry Jagiellonii. Trener białostoczan, Piotr Stokowiec w przerwie skutecznie pobudził swoich podopiecznych. Piłkarze Jagi chcieli za wszelką cenę strzelić bramkę i wywieźć z Krakowa trzy punkty. Zaczęli dominować, ale to nie oni zadali decydujący cios w tym starciu.

Nokaut nastąpił w 65 minucie. Perfekcyjnie wykonany rzut wolny przez Edgara Bernhardta dał prowadzenie gospodarzom, którzy utrzymali ten wynik do ostatniego gwizdka.

Zwycięstwo!

Dzisiejsza wygrana przedłużyła szansę Cracovii na walkę o pierwszą połówkę tabeli. –To było bardzo ważne spotkanie. Spotkała się drużyna, która zdołała się zadomowić w pierwszej ósemce, z naszą ekipą. My z kolei musimy gonić pierwszą część tabeli. Po nieudanych meczach z Zawiszą i Śląskiem wróciliśmy do gry i dalej mamy szansę na osiągnięcie celu – stwierdził po spotkaniu Stawowy.

Trzy punkty oznaczają awans krakowian na dziesiąte miejsce w lidze. Do najlepszej ósemki brakuje im dwóch punktów. W następnej kolejce Pasy zagrają na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko–Biała.


Cracovia – Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)
Bernhardt 65'


Cracovia: Pilarz - Nykiel (78' Szeliga), Żytko, Marciniak, Jaroszyński - Danielewicz, Dąbrowski, Štraus - Papadopoulos (75' Rakels), Zejdler (55' Bernhardt), Steblecki
Jagiellonia: K. Baran - Pazdan, Popkhadze, Balaj, Rajalakso (67' Plizga), Dźwigała (46' Dżalamidze), Tosik (80' Drażba), M. Baran, Ukah, Gajos, Quintana.


Sędziował: Jarosław Przybył
Żółte kartki: Papadopoulos - Dźwigała, Ukah, Popkhadze.
Widzów: 5124