Cyrki ze zwierzętami z zakazem w Krakowie?
W Internecie pojawiła się petycja, w której autorzy wzywają prezydenta Majchrowskiego do wprowadzeniu zakazu udostępniania gruntów miejskich cyrkom, które wykorzystują w swoich przedstawieniach zwierzęta.
Autorzy petycji – Krakowska koalicja na rzecz cyrku bez zwierząt – przypominają, że taki zakaz funkcjonuje w kilki polskich miastach oraz w kilkunastu krajach na całym świecie. Zdaniem inicjatorów akcji, pokazywanie zwierząt w sztuce cyrkowej źle wpływa na dzieci.
Tak też twierdzą naukowcy z PAN, co znalazło swoje odzwierciedlenie w uchwale komitetu psychologii PAN z 2015 roku. "Dzieci obserwują na arenie zwierzęta zmuszane do zachowań i wykonywania sztuczek, które nie należą do repertuaru ich zachowań naturalnych. Po występach często widzą je w ciężarówkach, klatkach czy na uwięzi, co może utrwalać ich przekonanie, że nie ma niczego złego w takim traktowaniu zwierząt w niewoli", stwierdzili uczeni.
– Liczymy również, że los wystawianych ku uciesze ludzi, kaleczonych, poniżanych, bitych, zmuszanych do nienaturalnych czynności, krępowanych łańcuchami i bezwzględnie tresowanych zwierząt nie będzie panu obojętny – przekonują aktywiści.
Miasto nie planuje
– Warunki występów, przewozu i przetrzymywania zwierząt w cyrkach reguluje cały szereg przepisów prawnych w randze ustaw. Nadzór nad przestrzeganiem prawa sprawuje w tym wypadku Inspekcja Weterynaryjna. Jeżeli Urząd Miasta otrzyma informację od mieszkańców o przypadkach jakichkolwiek nieprawidłowości, będzie niezwłocznie prosił o interwencję Powiatowego Lekarza Weterynarii – tłumaczy Monika Chylaszek, rzecznik prasowy Jacka Majchrowskiego.
– Proszę pamiętać, ze jeżeli zostają dochowane wszelkie zapisy prawne regulujące działanie cyrków na terenie Polski, ta działalność pozostaje legalna. Urząd Miasta nie planuje w tej chwili wprowadzać żadnych ograniczeń – dodaje rzecznik prasowy prezydenta Krakowa