Czarna seria na drogach. W ciągu jednej doby zginęło sześć osób

Poniedziałek przyniósł wiele tragicznych informacji z małopolskich dróg.

Tragiczna seria rozpoczęła się jeszcze w niedzielę wieczorem. Po godz. 21:30 w Tarnowie na ul. Niedomickiej zderzyły się dwa samochody, którymi podróżowało łącznie siedem osób. Dwie osoby, pomimo reanimacji, poniosły śmierć na miejscu – to 20-letni mężczyzna i 17-letnia kobieta. Pozostałe pięć osób trafiło do szpitala.

Tej samej nocy, ok. godz. 1, do wypadku doszło w Podrzeczu w gminie Chełmiec, niedaleko Nowego Sącza. Z nieustalonych przyczyn kierowca volkswagena zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z ciężarówką. - W wyniku zdarzenia kierujący 18-latek oraz 17-letnia pasażerka volkswagena, mieszkańcy Sądecczyzny z obrażeniami ciała zostali przetransportowani do szpitala. Niestety 17-latka  w wyniku poniesionych obrażeń zmarła w szpitalu - informuje sądecka policja.

W poniedziałek ok. godz. 15 na ul. 21 Lipca w Radwanowicach w powiecie krakowskim 30-letni kierowca samochodu osobowego uderzył w drzewo. Ratownicy przybyli na miejsce stwierdzili zgon mężczyzny.

Przed godz. 17 przy ul. Styczniowej w Luszowicach w powiecie chrzanowskim doszło do podobnego wypadku. Samochód uderzył w drzewo. 65-letni mężczyzna, pomimo prowadzonej akcji reanimacyjnej, nie przeżył.

Po godz. 17 przy ul. Krakowskiej w Witanowicach w powiecie wadowickim zderzyły się dwa samochody. W wyniku wypadku zmarła 50-letnia kobieta.

To nie były wszystkie wypadki, do których doszło w tym czasie w Małopolsce, a jedynie te śmiertelne w skutkach. Do wypadku doszło także na krakowskim odcinku autostrady A4. Samochód osobowy dachował pomiędzy węzłami Kraków Tyniec i Kraków Skawina. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, dwie osoby trafiły do szpitala.