„Czy jesteś za….?” – pierwszy krok do uchwały krajobrazowej

11 pytań w anonimowej ankiecie ma dać początek pracom nad wdrożeniem ustawy krajobrazowej. Miasto w ten sposób chce zbadać nastroje społeczne w kwestii regulacji reklam w przestrzeni publicznej.

Przegłosowana kilka tygodni temu ustawa ma pomóc w oczyszczeniu przestrzeni miejskiej z reklam, dając odpowiednie narzędzie prawne gminom. Oprócz tego, ma chronić wyjątkowo cenne krajobrazy i miejsca, na przyład takie jak Podhale. Tam zamiast skupiać swoją uwagę na górach i dolinach, próbujemy dopatrzyć się czegokolwiek pomiędzy tablicami reklamowymi.

Władze miasta twierdzą, że prawo uda się ustanowić w 2016 roku. Jak podkreśla Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta, będzie to też poligon doświadczalny. Na dniach ma zostać powołany zespół zadaniowy, następnie wszystkie miejsca z reklamami będą musiały być zinwentaryzowane, żeby urzędnicy i radni wiedzieli, nad czym i gdzie trzeba popracować.

Stąd też ankieta. Przedstawiciele magistratu zapewniają, że regulacje muszą odpowiadać oczekiwaniom mieszkańców Krakowa. „Wypełnienie ankiety ułatwi dalsze prace związane z wprowadzeniem regulacji”.

Przykład z Gdyni?

Paweł Hałat ze Stowarzyszenia Przestrzeń-Ludzie-Miasto jest sceptyczny co do formy ankiety. Twierdzi, że jest zbyt ogólnikowa. – Niewiele z niej wynika, ma dziwnie sformułowane pytania i raczej cel rozpoznawczy – mówi.

Ostrożny jest również w ogólnej ocenie ustawy krajobrazowej. – Narzędzia daje, ale nie jestem pewien, czy miasta będą potrafiły je wykorzystać. Dobrym przykładem, choć niezwiązanym z ustawą, jest Gdynia, która zakazała wieszania na słupach oświetleniowych plakatów wyborczych – twierdzi Paweł Hałat.

Ankietę można wypełnić TUTAJ, czas mamy do 4 października.