Dąb niezgody. Deweloper wygrał z miastem w sądzie

Spór o 21 drzew przy Dobrego Pasterza. Deweloper wygrywa w sądzie, budowa trwa, ale miasto i firma wciąż czekają na ostateczne wyroki.

Na działkach na rogu ulic Dobrego Pasterza i Łepkowskiego jeszcze kilka lat temu pośród drzew stały domy jednorodzinne. Jednak plan miejscowy przewidywał dla tego obszaru możliwość budowy m.in. bloków

Z tego prawa skorzystała spółka Caba. Otrzymała pozwolenie na rozbiórkę domów i złożyła wniosek o pozwolenie na budowę mieszkań. Do pełni szczęścia zabrakło tylko zgody na wycięcie 21 drzew, w tym potężnego dębu. Sprawa rozwiązała się po czterech latach, choć wciąż trwa jeszcze jedno postępowanie administracyjne związane z tym sporem.

Wszystko trzeba uzasadnić

Wniosek o wycięcie drzew trafił do urzędu w 2022 roku. Deweloper chciał usunąć kilka klonów, wiązów, wierzb, brzozę, bez czarny i dąb o imponującym obwodzie pnia przekraczającym 230 cm. Magistrat nie zgodził się z uwagi na „ich szczególną wartość estetyczną i dendrologiczną oraz możliwość zaplanowania inwestycji w taki sposób, aby móc zachować przynajmniej okazały egzemplarz dębu szypułkowego”.

Sprawa przeszła przez wszystkie szczeble odwoławcze. I pomimo utrzymania decyzji prezydenta przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, w sądzie miasto poległo. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że urzędnicy niedostatecznie uzasadnili swoją decyzję. Dodatkowo nie wzięli pod uwagę, że deweloper zobowiązał się do nasadzeń zastępczych.

W orzeczeniu uwzględniającym skargę czytamy, że urząd, odmawiając „wydania zezwolenia na usunięcie 20 drzew – poza dębem szypułkowym – nie wskazał, jakie to konkretne okoliczności przemawiają za tym, aby odmówić wydania zezwolenia na usunięcie pozostałych drzew”.

Budowa przy ul. Dobrego Pasterza
Budowa przy ul. Dobrego Pasterza
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mimo korzystnego wyroku spółka złożyła jeszcze skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jak tłumaczy prezes Włodzimierz Caba, zrobiono to na wszelki wypadek. Skarga jednak została odrzucona 14 kwietnia 2026 roku.

Budowa trwa, a drugie postępowanie jest w sądzie

Nadrzędny cel, jakim był start budowy dwusegmentowego bloku, został osiągnięty. Choć tutaj również nie obyło się bez ingerencji sądów. 

– Realizujemy inwestycję na podstawie ostatecznego i prawomocnego pozwolenia na budowę – mówi prezes spółki Caba. Obecnie pierwszy segment jest na poziomie pierwszego piętra, a drugi na poziomie zero; gotowy jest już wspólny parking.

Nie jest to jednak koniec kwestii wyciętych drzew. Miasto nałożyło karę za rzekomo nielegalną wycinkę, przekraczającą 100 tys. złotych. Firma natomiast złożyła skargę do sądu administracyjnego. Prawomocnego wyroku jeszcze nie ma. 

– Czekamy na termin – informuje Włodzimierz Caba.