Dariusz Wdowczyk: Przed nami dwa tygodnie ciężkiej pracy

Trener Wisły Kraków nie ukrywał radości po rozgromieniu Jagiellonii Białystok 5:1. – Martwi jednak stracona bramka i nonszalancka gra w drugiej połowie – ocenił spotkania Dariusz Wdowczyk.

Cierpliwa Wisła

W dwóch meczach, w których trener prowadził Białą Gwiazdę, zawodnicy wywalczyli komplet punktów.  – Na pewno w jakimś stopniu pomogła nam czerwona kartka. Trzeba jednak oddać piłkarzom, że dobrze rozgrywali piłkę i byli cierpliwi. Na początku brakowało bramek, pierwszej, później drugiej, żeby uspokoić spotkanie – podsumował mecz Dariusz Wdowczyk.

Wisła rozpędziła się, ale za tydzień nie powalczy o punkty w ekstraklasie. W kolejny weekend odbędą się mecze reprezentacji.  – Przed nami dwa tygodnie, żeby spokojnie popracować i naprawić, to co jeszcze nie funkcjonuje, tak jakbym chciał. W takiej atmosferze na pewno do treningów wrócimy w bardzo dobrych nastrojach – podkreśla 54-letnio trener.

Bolesna lekcja Probierza

Trener Jagiellonii nie przypomina sobie meczu, w którym jego drużyna do przerwy przegrywałaby 0:4. – Życie trenera jest brutalne. Szkoda czerwonej kartki, ponieważ do tego czasu gra była wyrównana. To bardzo bolesna lekcja, lecz trzeba to przyjąć z pokorą. Musimy pokazać jaja i popracować nad swoja formą. Obecnie mamy zbyt duże wahania – powiedział były szkoleniowiec wiślaków.