Debata o budżecie Małopolski zdominowana przez smog
Dochody województwa małopolskiego w przyszłym roku wyniosą 1,8 mld złotych, a wydatki ponad 2 mld złotych. Deficyt będzie pokryty m.in. z kredytów. Głównym źródłem dochodów pozostaną udziały w podatkach (726 mln złotych) oraz dotacje i środki europejskie (752 mln złotych).
Na wydatki zarząd województwa zaplanował ponad 2 miliardy złotych. 55,6 procent z tej kwoty będzie przeznaczone na zadania bieżące, a pozostałe 44,4 procent na inwestycje.
170 mln zł na kolej
Najwięcej pieniędzy ma pójść w przyszłym roku na transport i łączność (ponad 903 mln złotych). Z tych pieniędzy dofinansowana będzie kolej regionalna (170 mln złotych), powstanie obwodnica Tuchowa (45,2 mln złotych), rozbudowana zostanie droga wojewódzka nr 958 łącząca Chabówkę z Zakopanem (39,6 mln złotych), a także obwodnica Skawiny (37,3 mln złotych).
Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego ma pochłonąć 216 mln złotych. Z czego 6,2 mln złotych zostanie przekazane Filharmonii Krakowskiej na remont siedziby, 3,2 mln złotych pójdzie na opracowanie dokumentacji technicznej dla budowy Centrum Muzyki, a 2,5 mln złotych na rewaloryzację budynków Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem.
Opozycja: nie ma nowych projektów
– Z jednej strony dobrze, że prawie wszystkie nasze projekty są kontynuowane, ale źle, że nie ma nowych projektów istotnych dla rozwoju województwa. To nie jest budżet rozwoju a stagnacji – mówił podczas poniedziałkowej sesji sejmiku szef klubu Koalicji Obywatelskiej Jacek Krupa, który w latach 2015–2018 był marszałkiem Małopolski.
– Określiłbym ten budżet jako budżet enigma: z jednej strony to kontynuacja, ale z drugiej strony co w nim nowego? Co Małopolska może mieć z niego? – powiedział Wojciech Kozak, wicemarszałek Małopolski z Polskiego Stronnictwa Ludowego w latach 2010–2018.
Rządzący: nowe projekty w ochronie środowiska
Projektu uchwały budżetowej na 2020 rok bronił przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości. – Zaczyna się w tym budżecie liczyć człowiek, nie tylko inwestycje, instytucje i przecięcia wstęg – komentował Wojciech Grzeszek.
Na zarzut Jacka Krupy odpowiedział wicemarszałek Tomasz Urynowicz. Powiedział, że nowe projekty są szczególnie widocznie w ochronie środowiska.
– W budżecie znajduje się zapisana kwota, której nikt nie zauważył, to milion złotych na system informacji o stanie środowiska. Od przyszłego roku przynajmniej w jednej szkole w każdej gminie będzie istniał system pomiaru oraz informowania o stanie powietrza – informował Urynowicz.
Debata o finansach Małopolski w poniedziałek została zdominowana przez tematy smogu. Radni Koalicji Obywatelskiej zgłosili poprawkę do budżetu. Za kwotę 100 milionów złotych chcieliby, aby urzędnicy w przyszłym roku stworzyli program wymiany pieców „Kopciuch Minus”. – Nie ma ani złotówki na wymianę pieców – mówił podczas sesji sejmikowej przewodniczący klubu Jacek Krupa.
Zwrócił się z apelem do zarządu województw, aby podjąć temat. – Takie programy zawsze dawały jakieś efekty. Będziemy mogli ludziom patrzeć w oczy, że coś próbujemy zrobić – kontynuował Krupa.
Na wystąpienie szefa opozycyjnego klubu odpowiedział wicemarszałek Małopolski Tomasz Urynowicz. – Finansowanie odbywa się w ramach programu operacyjnego, w ramach którego mamy przeznaczone 420 mln euro na ochronę środowiska – powiedział.
Stwierdził, że poprawka klubu PO „zawiera poważny błąd”, ponieważ małopolskie gminy musiałyby dorzucić 100 mln złotych w przyszłym roku, a mieszkańcy 40 mln złotych. – Żadna gmina nie jest przygotowana na takie finansowanie – podkreślił Urynowicz.