Decybelomierze metodą na hałas?

Wynajem mieszkań turystom powoli staje się normą. Jednak imprezujący goście, którzy odwiedzają Kraków mogą utrudniać życie regularnym lokatorom, którzy rano muszą wstawać do pracy, szkoły lub na studia. Czy decybelomierze montowane w takich miejscach rozwiązałyby problem hałasu?

– Dużo osób w centrum skarży się na hałas. Zwłaszcza w miejscach, gdzie jest kilka mieszkań przeznaczonych na apartamenty. Tym razem odezwał się do mnie mieszkaniec z ul. Długiej, który zasugerował, że takie decybelomierze mogłyby być rozwiązaniem – mówi radny Aleksander Miszalski.

Urządzenie miałoby być montowane w mieszkaniach wynajmowanych turystom. Gdyby hałas przez nich powodowany przekroczył ustaloną wartość, automatycznie powiadamiane o tym fakcie byłyby służby porządkowe lub właściciel lokalu.

Miszalski ma jednak wątpliwości. – Nie wydaje mi się, aby to było prawnie dopuszczalne. Dlatego też zapytałem urząd miasta, czy ma wiedzę na temat tego, czy w innych miastach takie rozwiązania funkcjonują – stwierdza radny.

Jak dodaje szef krakowskiej Platformy Obywatelskiej, nawet jeśli odpowiedź będzie negatywna, dobrze jest zacząć coraz więcej mówić o hałasie. – Rozmawiamy o smogu, a hałas, który jest niemniej dokuczliwy, to temat poboczny. Wiem też coś o tym, bo w sąsiedztwie trwa remont już czwarty miesiąc – opowiada Aleksander Miszalski.

„Cisza nocna”

Choć prawo wprost nie mówi o tym, czym jest cisza nocna, tak każda spółdzielnia mieszkaniowa czy wspólnota może ustalić taki zapis w swoim regulaminie. Zwyczajowo cisza nocna trwa od godziny 22 do 6, a poziom hałasu w strefie zamieszkania nie powinien przekraczać 60 decybeli. W razie permanentnego zakłócania ciszy można wezwać policję.