Design, który łączy Polskę i Norwegię [VIDEO]
Czerpanie inspiracji z rodzimego folkloru czy szacunek dla miejscowej tradycji i zwyczajów. To tylko niektóre punkty wspólne łączące Polskę i Norwegię zaprezentowane na wystawie „Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design” w Międzynarodowym Centrum Kultury.
Jak twórczo wykorzystywać to, co charakterystyczne dla danego miejsca – krajobrazu czy klimatu? Odpowiedź znajdziemy na nowej wystawie w Międzynarodowym Centrum Kultury. „Logika lokalności. Norweski i polski współczesny design” pokaże wiele punktów wspólnych łączących nasze kraje.
Zaskakujące połączenie
Najważniejszym słowem dla wystawy jest lokalność. Na wystawie nie zobaczymy jednak prostego odwzorowania ornamentu i ludowej formy, ale twórcze czerpanie inspiracji z tradycyjnej sztuki. Sam pomysł na wystawę nie jest do końca nowy. Cztery lata temu w MCK mogliśmy oglądać „Współczesną architekturę norweską 2005 – 2010”.
– Tym razem pomyśleliśmy jednak, żeby razem pokazać norweski design – mówi dr Monika Rydiger, jedna z kuratorek wystawy. – W międzyczasie doszliśmy do wniosku, że można zderzyć polski i norweski design i zobaczyć, czy coś nas łączy.
Jak twierdzi Rydiger, tytułowa lokalność jest wspólna zarówno dla polskich, jak i norweskich designerów.
– Próbujemy pokazać różne odsłony jej rozumienia. Dla jednych to będzie ornament i inspiracja czymś bardzo oczywistym, czyli wzór. Dla innych to raczej nauka czerpana z rodzimego rękodzieła, jak i filozofia lokalna, mądrość wiejska. Chodzi w niej o to, że nic nie powinno się marnować – stwierdza.
Jak widać, z Norwegami łączy nas nie tylko lokalny klimat, ale i sztuka. Co więcej, nie zabraknie eksponatów dla których inspirację stanowi dane miejsce. I tak zobaczymy dzieła inspirowane pięknem Bałtyku czy deszczem w Bergen.
Moda na lokalność?
Ostatnio nietrudno zauważyć, że czerpanie z lokalnej sztuki czy tradycji staje się coraz bardziej powszechne.
– Lokalność to taki opór przeciwko globalizacji. Stanowi próbę pokazania, że jednak potrafimy ochronić swoją tożsamość – tłumaczy Monika Rydiger. – Jednak z drugiej strony to przedziwne zjawisko, ponieważ moda na lokalność staje się bardzo globalna. Design również się w to uwikłał. Zobaczymy co z tego wyniknie, bo w MCK pokazujemy rzeczy powstałe w przeciągu ostatnich 15 lat.
Wystawę w Międzynarodowym Centrum Kultury można oglądać do 26 marca 2017.