Dewastacja przy cmentarzu w Krakowie. „To był cios w lata ciężkiej pracy”
Cios w lata ciężkiej pracy
Do zdarzenia doszło w nocy z 4 na 5 października przy cmentarzu w Grębałowie.
– Nieznani sprawcy wtargnęli na teren Zakładu Kamieniarskiego Sebastiana Pyli, mojego narzeczonego, i zniszczyli całą wystawę nagrobków. Straty są ogromne – szacowane na ponad 120 tysięcy złotych – alarmowała nas Nikola Kompa.
Jak podkreślała, to cios nie tylko w dorobek i lata ciężkiej pracy. – Na wystawie znajdowały się nagrobki już zamówione przez wiele rodzin, które chciały w ten sposób upamiętnić swoich bliskich. Zniszczone zostały nie tylko pomniki, ale i symbole pamięci – rzeczy, które miały dać rodzinom poczucie godnego upamiętnienia zmarłych – pisała pani Nikola.
To sprawia, że akt wandalizmu uderza nie tylko w przedsiębiorcę, ale też w osoby, które czekały na gotowe nagrobki dla swoich najbliższych.
Sprawa została zgłoszona policji. Partnerka przedsiębiorcy wierzyła, że nagłośnienie tematu w mediach może pomóc w odnalezieniu sprawcy bądź sprawców.
Niestety, tak się nie stało. Jak przekazał nam rzecznik prasowy krakowskiej policji Piotr Szpiech, postępowanie zostało ostatecznie umorzone z powodu niewykrycia sprawcy.
Właściciel zakładu kamieniarskiego zgłosił uszkodzenie kilkunastu nagrobków wystawowych. Policjanci byli na miejscu i przeprowadzili oględziny. Dochodzenie było prowadzone pod kątem zniszczenia mienia.