Deweloper chciał zostać sponsorem miejskiej hali. Podpisanie umowy zostało zablokowane
Hala 100-lecia Cracovia 1906 wraz z Centrum Sportu Osób Niepełnosprawnych została otwarta w maju 2018 roku. Krótko zarządzał nią klub KS Cracovia (podmiot niezwiązany ze spółką prowadzącą drużyny piłki nożnej i hokeja), ale już w 2019 roku poddzierżawcą i faktycznym operatorem została Fundacja Centrum Inicjatyw Sportowych. Paweł Bystrowski, od sierpnia wicedyrektor Zarządu Infrastruktury Sportowej, który wcześniej był szeregowym pracownikiem jednostki i miał pod opieką halę, mówił radnym z komisji sportu, że powodem zmiany miały być rzekome nieprawidłowości w zarządzaniu obiektem.
– Obecny operator co najmniej poprawnie wywiązuje się z umowy dzierżawy. Obiekt jest sprzątany, czysty, nie ma nieprawidłowości – oceniał Bystrowski.
Koniec umowy z Orlenem, początek większych problemów?
W hali trenują sportowcy z niepełnosprawnościami zrzeszeni w 14 sekcjach, 24 nieodpłatne godziny w tygodniu ma zapewniony Klub Sportowy Cracovia. W weekendy przy al. Focha odbywają się imprezy komercyjne. Przedstawiciele Fundacji Centrum Inicjatyw Sportowych podkreślali, że z końcem roku skończą się pieniądze z trzyletniej umowy z Orlenem, dzięki której udało się rozwinąć sport osób z niepełnosprawnościami, ale nie ma szans na przedłużenie. To stawia przed nimi wyzwanie pozyskania środków z innych źródeł, ale nie kryją, że brakuje im już pomysłów, bo nie da się organizować kolejnych wydarzeń ze względu na duże obłożenie.
– Struktura finansowania hali jest mocno złożona. Z jednej strony chcemy rozwijać sport niepełnosprawnych, z drugiej strony musimy zarabiać na rachunki. W 2019 roku przejęliśmy obiekt z długiem 110 tysięcy złotych. Wtedy miesięczne koszty utrzymania wynosiły 83 tysiące, a teraz to około 238 tysięcy. Rachunki wzrosły nieprawdopodobnie, w lecie nie włączamy klimatyzacji. Wiecie co się dzieje w tej puszce? Środki pozyskane z imprez komercyjnych są niewystarczające. Cudem sobie radziliśmy, ale teraz to już się nie uda. To obiekt miejski, dlatego miasto musi napisać do ministerstwa sportu w sprawie dotacji – mówiła prezes fundacji Agnieszka Pleti.
Dyrektor zarządzający Marcin Królikowski podkreślał, że żyją „od pierwszego do pierwszego”. – Według prognoz grudzień zamkniemy na styku, ale nie wiemy, co będzie w styczniu, lutym przyszłego roku – tłumaczył.
Władze miasta zablokowały umowę z deweloperem
Po otwarciu hali szybko udało się znaleźć sponsora tytularnego. Ówczesny dyrektor Janusz Jarczyński chwali się dziś, że sam namówił firmę Karcher, z którą podpisał umowę wartą 2 mln zł. 1 mln zł trafiło na konto, a reszta w postaci sprzętu do utrzymywania czystości i usług odśnieżania. Mówił, że był to ewenement w Krakowie, bo tylko jeden miejski obiekt miał i ma sponsora tytularnego. Chodzi o Tauron Arenę Kraków.
Umowa z Karcherem wygasła 31 grudnia 2020 roku. Od tego czasu operator dwukrotnie szukał nowego partnera, który w zamian za prawo do umieszczenia swojej nazwy w nazwie obiektu dołożyłby się do jego utrzymania. Informowaliśmy, że w tym roku nikt się nie zgłosił. Warto jednak wrócić do połowy 2021 roku.
– Mieliśmy ustalone warunki, zapisy umowy i wstępną zgodę ZIS. Natomiast kiedy sprawa trafiła całkiem wysoko, padło stwierdzenie, że nie, bo jest to deweloper i źle się kojarzy – zdradził Marcin Królikowski.
Nieoficjalnie ustaliliśmy, że nowym sponsorem miał zostać Wawel Service.
Królikowski mówił też o pomysłach, których nie udało się zrealizować. Wspomniał między innymi o firmie z Londynu, która chciała zainwestować 5 mln funtów w pole do minigolfa. Ostatecznie na terenie zielonym przed halą zostało zbudowane boisko do koszykówki 3x3.