Deweloperzy dają blisko 6 mln zł na miejskie mieszkania. Wiceprezydent: Zwiększymy tę kwotę

Za możliwość zabudowy okolic ulic Wielickiej, Wodnej i Drewnianej trzy spółki oferują miastu ponad 10 mln złotych – w gotówce oraz w postaci lokalu usługowego o powierzchni 400 mkw.

Mix Group, Urba oraz spółka celowa Resi Capital planują budowę bloków na terenach poprzemysłowych. Do realizacji tego zamierzenia niezbędna jest punktowa zmiana planu miejscowego. Choć firmy niezależnie od siebie złożyły wnioski w tej sprawie, decyzją władz miasta zostały one połączone w jedno opracowanie.

Inwestorzy planują wznieść w tym rejonie 25-metrowe bloki z kilkuset mieszkaniami. Właśnie zakończyły się negocjacje dotyczące tzw. inwestycji towarzyszących. Przedstawicielom Krakowa udało się ustalić, że w zamian za zgodę na realizację projektu deweloperzy przekażą miastu 400 mkw. wyposażonej powierzchni usługowej. Z tego 300 m zostanie przeznaczone na filię biblioteki, a pozostałe 100 m do zagospodarowania według potrzeb gminy. Sam lokal wyceniono na ok. 4,8 mln złotych.

Dodatkowo firmy wpłacą do miejskiej kasy łącznie 5,8 mln złotych, które zostaną przeznaczone na zakup mieszkań dla Krakowian. Radny Łukasz Maślona (Kraków dla Mieszkańców) zauważył, że kwota ta może zostać potraktowana jako wkład własny i powiększona o środki zewnętrzne.

– Tak, chcemy użyć jej jako lewara do powiększenia środków – przyznał wiceprezydent Stanisław Mazur. Miasto może uzyskać bezzwrotne wsparcie na budownictwo socjalne i komunalne wynoszące nawet 80 proc. kosztów inwestycji.

Wątpliwości urbanistyczne

ul. Wielicka
ul. Wielicka
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nie do końca przekonany do propozycji deweloperów był przewodniczący komisji planowania przestrzennego, Grzegorz Stawowy (KO). Według radnego w tej okolicy, biorąc pod uwagę te i inne wnioski, zaplanowano zbyt mało terenów pod usługi publiczne. Podkreślił również dużą intensywność zabudowy oraz dysproporcję względem sąsiednich budynków.

– Mamy tam niskie kamieniczki i obok powstanie 25-metrowy blok – stwierdził radny Stawowy.

Urzędnicy bronili wypracowanych ustaleń, argumentując, że sąsiednie obiekty to w większości budynki przemysłowe, które w przyszłości prawdopodobnie również zostaną objęte wnioskami o zmianę przeznaczenia terenu. Podkreślili przy tym, że miasto zyska nie tylko nowoczesną przestrzeń pod bibliotekę, ale także placówkę oświatową, która ma powstać w niedalekim sąsiedztwie.

Co dalej z wnioskiem?

Wypracowany dokument nie otrzymał na razie pozytywnej opinii Komisji Planowania Przestrzennego Rady Miasta Krakowa. Ponowne opiniowanie projektu ma się odbyć na kolejnym posiedzeniu, po dodatkowych analizach zgłoszonych wątpliwości. Później projekt zostanie poddany konsultacjom społecznym i uzgodnieniom oraz opiniowaniu odpowiednich instytucji.