Długo ratował Wieczystą. „Chciałbym grać tylko w takich meczach”
Zawodnicy Białej Gwiazdy oddali na bramkę 20-latka dziesięć celnych strzałów. Nie poradził sobie dopiero z główką Wiktora Biedrzyckiego z 97. minuty i w derbach Krakowa padł remis.
Bramkarz Wieczystej czuje niedosyt
Gospodarze strzelili gola przed zejściem do szatni, ale w drugiej połowie nie istnieli. Mikułko podkreśla, że po przerwie nie byli w stanie nic zrobić. Jego zdaniem drużyna zaliczyła słaby występ.
– Wydaje mi się, że powinno być większe zaangażowanie u niektórych zawodników, w doskoku, w pressingu, bo wiadomo, że to ciężki mecz. Zaczynam od siebie i niektóre rzeczy też mogę robić lepiej – podkreśla.
Atmosfera na derbach Krakowa
Na początku sezonu nie narzekał na nudę, jednak ocenia, że mecz na stadionie przy ulicy Reymonta wymagał od niego najwięcej pracy. Na trybunach zasiadło niemal 32 tys. kibiców obu drużyn, w tym około 30 tys. wiślaków. Mikułko uważa, że atmosfera nie wpłynęła negatywnie na postawę beniaminka.
– Ja osobiście chciałbym występować tylko w takich meczach. Przy takich trybunach gra się zupełnie inaczej. Nie ukrywam, że mi osobiście dużo lepiej – mówi zawodnik, którego zespół jako gospodarz podejmuje rywali w Sosnowcu, gdzie nie ma wysokiej frekwencji. Do Krakowa, na stadion Wisły, ma wrócić w rundzie wiosennej.
Awans Wisły i Wieczystej?
Krakowskie zespoły znajdują się na czele tabeli I ligi. Wieczysta zdobywa średnio 2 punkty na mecz, a Wisła niespełna 2,4. Jest szansa, że w maju zameldują się w ekstraklasie. Mikułko uważa, że Biała Gwiazda gra najlepszą piłkę w I lidze i zasługuje na pozycję lidera.
Do końca sezonu zasadniczego pozostały 23 mecze.