Domowa niemoc Cracovii
To był MECZ! Zwłaszcza do przerwy, kiedy zawodnicy Cracovii i Jagiellonii stworzyli widowisko na najwyższym poziomie, strzelając piękne gola. Minus? Krakowianie w tym sezonie u siebie nie potrafią wygrać.
Wydarzenie: Niezwykłej urody bramki padły w ostatnim sobotnim meczu ekstraklasy. Wreszcie przebudził się Marcin Budziński. Pomocnik zaczął sezon na ławce, ale w ostatnich spotkaniach wychodził w pierwszym składzie. A że strzelać potrafi pokazał w poprzednim sezonie, w którym zdobył dziewięć bramek i był drugim najlepszym strzelcem Pasów. W sobotę strzelił jedną z najładniejszych, o ile nie najładniejszą bramkę w karierze. Potężnie huknął z około 25 metrów, a bramkarz gości, Bartłomiej Drągowski, nic nie mógł zrobić. Piłka po strzale 25-latka poleciała odbiła się od słupka i poleciała tuż pod poprzeczkę.
Wynik meczu otworzył jednak pomocnik gości, Konstantin Vassiljev. Piłkę przed polem stracił Dmian Dabrowski i po chwili ta znalazła się pod nogami reprezentanta Estonii. Uderzył tak, że Krzysztof Pilarz nie miał nic do powiedzenia.
Bohater: Pewnie znalazłoby się ich kilku, ale bardzo dobrze bronił Krzysztof Pilarz. Kapitan gospodarzy wybronił wszystko, co był w stanie.
Rozczarowanie: 8112 kibiców zajęło miejsca na stadionie. To nieco ponad połowa pojemności obiektu przy ul. Kałuży. Co jeszcze muszą zrobić Pasy, by więcej kibiców pofatygowało się na mecz? Prawie komplet był na derbach, ale to norma. Na spotkanie z Wisłą kibice przychodzili tłumnie nawet wtedy, gdy Pasy walczyły o utrzymanie.
Warto zwrócić uwagę: - Z Jagiellonią nie najlepsze skojarzenia miał dotąd Jacek Zieliński. Szkoleniowiec krakowian prawie dwa lata temu - gdy prowadził Ruch Chorzów - przegrał w Białymstoku aż 0:6. To najboleśniejsza porażka mistrza Polski z Lechem Poznań w trenerskiej karierze.
- Z Jagiellonią nie najlepsze skojarzenia miał dotąd Jacek Zieliński. Szkoleniowiec krakowian prawie dwa lata temu - gdy prowadził Ruch Chorzów - przegrał w Białymstoku aż 0:6. To najboleśniejsza porażka mistrza Polski z Lechem Poznań w trenerskiej karierze.
- W zespole gości zadebiutował portugalski pomocnik Alvarinho. Jagiellonia pozyskała byłego zawodnika Zawiszy Bydgoszcz kilka dni temu.
- Po przerwie Zieliński wymienił obu bocznych obrońców – Huberta Wołąkiewicza i Jakuba Wójcickiego. W ich miejsce na placu gry zameldowali się Deleu oraz Bartosz Rymaniak.
- 8112 kibiców zajęło miejsca na stadionie. To nieco ponad połowa pojemności obiektu przy ul. Kałuży. Co jeszcze muszą zrobić Pasy, by więcej kibiców pofatygowało się na mecz?
- Cracovia ma w tym sezonie najlepszą obronę w ekstraklasie - cztery stracone gole. Tyle samo razy przeciwnicy pokonali bramkarza Legii, ale warszawianie w tej kolejce dopiero zagrają.
- Dołóżmy jednak łyżkę dziegciu do tej beczki miodu. U siebie w tym sezonie Pasy jeszcze nie wygrały. Trzy mecze - porażka i dwa remisy. Na wyjeździe jest dużo, dużo lepiej - komplet wygranych i czyste konto.
- W 7. kolejce Cracovię czeka teoretycznie łatwe zadanie, zagra w Zabrzu z rozczarowującym na początku sezonu Górnikiem.
Cracovia – Jagiellonia Białystok 1:1 (1:1)
Bramki: Budziński (28.) – Vassiljew (22.)
Cracovia: Pilarz – Wójcicki (66. Rymaniak), Sretenović, Polczak, Wołąkiewicz (56. Deleu) - Dąbrowski, Cetnarski (46. Covilo)- Rakels, Budziński, Kapustka – Zjawiński.
Jagiellonia: Drągowski - Modelski, Madera, Tarasovs, Tomasik – Góralski (53. Romanczuk), Grzyb – Świderski (53. Alvarinho), Gajos (80. Frankowksi), Vassiljev – Grzelczak.
Żółte kartki: Alvarinho, Grzelczak, Romanczuk.
Sędziował Mariusz Złotek (Stalowa Wola).