Drakońskie kary za nielegalne reklamy

W czwartek na wspólnym posiedzeniu trzech komisji sejmowych, posłowie przyjęli wszystkie poprawki złożone przez senat do ustawy krajobrazowej. Oznacza to zaostrzenie przepisów i podarowanie gminom narzędzia do walki z nielegalnymi reklamami oraz instrumentów pozwalających chronić krajobraz.

Jedną z najważniejszych poprawek jest wyliczenie kary za nielegalne reklamy. Senatorowie zaproponowali, aby grzywna wynosiła czterdziestokrotność opłat reklamowych. A opłaty te będą ustalać samorządy. W wersji ustawy, którą poparli posłowie, kary za nielegalne reklamy mogły wynosić najwyżej 5 tys. zł.

Sukces!

– To zdecydowanie sukces – mówi senator Platformy Obywatelskiej, Janusz Sepioł, jeden z twórców projektu ustawy krajobrazowej.  – Teraz czekamy na podpis prezydenta, a następnie gminy będą przygotowywać lokalne przepisy  dotyczące umieszczania reklam – dodaje polityk.

Sepioł proponuje, aby teraz przedstawiciele miast oraz gmin jak najszybciej przeprowadziły wspólne warsztaty dla plastyków miejskich, szefów straży miejskich czy dyrektorów odpowiednich wydziałów w urzędach miejskich. Wszystko po to, by można było wymienić się doświadczeniami i stworzyć wspólne wzorce przepisów. – Postanowienia na pewno będą zaskarżane z różnych stron, dlatego dobrze będzie przebadać wszystkie aspekty – dodaje senator.

Już za pół roku…

Kiedy prawo może zacząć realnie działać? – Minister infrastruktury powinien wezwać dyrektorów dróg krajowych i postawić im zadanie, aby oczyścili tereny zamiejskie przy drogach z reklam. To samo powinni zrobić marszałkowie województw. Myślę, że w ciągu sześciu miesięcy efekty byłby widoczne – twierdzi Janusz Sepioł.

Trochę więcej czasu zajmie sprzątanie w gminach. – Być może rok lub pół roku. A na pewno będą takie gminy, które nie podejmą żadnych działań. Warto pamiętać, że ustawa daje możliwości, a nie zmusza do niczego. Jednak najbardziej będzie to widoczne przed wyborami samorządowymi – twierdzi senator.