Drony nie będą latać nad boiskiem Cracovii
W piątek do Krakowa z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza przyjedzie Czesław Michniewicz, który w swojej trenerskiej pracy mocno stawia na nowinki techniczne. – Czesiek zawsze z tego słynął – podkreśla Jacek Zieliński, szkoleniowiec Cracovii.
Latają gołębie
Podczas treningów drużyny z Niecieczy nad boiskiem lata dron i nagrywa to, jak poruszają się zawodnicy. Czesław Michniewicz podkreśla, że bardzo ułatwia mu pracę obserwowanie ruchów zawodników z innej perspektywy. – Czesiek zawsze z tego słynął. Ja do tego podchodzę spokojnie. Nowinki są fajne, jeżeli coś wnoszą. Zawsze chętnie sięgnę po coś nowego, jeżeli się przyda – mówi Jacek Zieliński.
W najbliższym czasie nad boiskami treningowymi Pasów przy ulicy Kałuży dronów jednak nie zobaczymy. – Jedynymi latającymi dronami są gołębie – śmieje się trener krakowian.
Problemy kadrowe
W piątkowym spotkaniu (początek o godzinie 18) Cracovia będzie chciała podnieść się po frajersko straconym zwycięstwie w Gliwicach i zrewanżować się ekipie z Niecieczy za ostatnie nieudane spotkania. Zielińskiemu nie brakuje jednak problemów. W tym roku nie zagra już stoper Piotr Malarczyk, który z Piastem opuścił boisko przez fatalną kontuzję. Na uraz kolana narzeka Tomas Vestenicky, a w piątek po raz pierwszy od ostatniego meczu na trening wyjdzie Erik Jendriszek. Słowak ma problem z żebrami.
– Po ostatnim meczu byliśmy sfrustrowani, ale nikt nie spuszcza głów. Jesteśmy przygotowani na Termalikę, ale trzeba będzie się natrudzić, by się przez nich przebić. Pojawiają się o ich grze negatywne opinie, ale oni mają 27 punktów. Doceńmy to – mówi Zieliński.