Drzewa posadzone w betonowych sarkofagach. To nie nowość w Krakowie
Jak informuje biuro prasowe Zarządu Dróg Miasta Krakowa, drzewa będą posadzone w dużych skrzyniach, które zostały umieszczone w betonowej obudowie. Sama konstrukcja, bez ziemi i drzewa, przypomina odkrytą piwnicę grobowca.
Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej mówi, że nie chcieli, aby na ulicy Krakowskiej pojawiły się donice, a mieszkańcy oczekiwali nie tylko krzewów, ale również dużych drzew.
– Myślę, że drzewa będą sobie radziły. Szczególnie, że zostały zasadzone glediczje, które są bardzo odporne na warunki miejskie. Innej możliwości nie było z powodów technicznych, ponieważ obok oraz pod betonowymi wnękami znajdują się instalacje, do których musi być dostęp – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl.
Każde drzewo jest posadzone w ponad tonie ziemi. A całą konstrukcję, łącznie z drzewem, można wyjąć za pomocą dźwigu, gdyby zaistniała konieczność dostania się do rur czy kabli.
Dyrektor ZZM mówi, że sadzenie drzew w betonowych sarkofagach nie jest nowością w Krakowie. 12 lat temu w podobny sposób zainstalowano lipy na dolnej płycie ronda Mogilskiego. – Jak widać, drzewa tam sobie radzą. Mam nadzieję, że będzie podobnie w przypadku ulicy Krakowskiej – dodaje.