Drzewom na Dąbiu nie grozi wycinka [Interwencja]

– Z niepokojem patrzę na miejsca spacerowe na Dąbiu i w okolicach – zgłasza nasza Czytelniczka. Niedawno usunięto stamtąd dużą liczbę drzew, a mieszkańcy obawiają się masowej wycinki. Jednak jak uspokajają urzędnicy, drzewa są bezpieczne, ponieważ na usunięcie kolejnych nie wydano pozwolenia.

Mieszkańcy Dąbia obawiają się masowej wycinki drzew w swojej okolicy. – Ja i znajomi mieszkańcy kategorycznie nie zgadzamy się na dalsze pustoszenie terenów zielonych na tym osiedlu – apeluje czytelniczka Maja. Jak zgłasza, na przestrzeni Dąbie-Zpora w kierunku Galerii Kazimierz w bardzo krótkim czasie wycięto dużą liczbę drzew. – Dziś zauważyłam, że kilkadziesiąt zdrowych, młodych drzew oznaczonych jest na pomarańczowo od Zapory w kierunku kościoła św. Stanisława. Pozostawiono tylko kilka w miejscu zalewowym. Czyżby władze chciały zrobić z osiedla  pustynię? – zastanawia się Maja. Nasza Czytelniczka zwraca uwagę także na to, że jakiś czas temu miała miejsce podobna sytuacja, kiedy z części terenu zielonego usunięto zieleń w ramach budowy nowych bloków mieszkalnych pod pozorem złego stanu drzew.

Drzewa są bezpieczne

Jak zapewniają urzędnicy, drzewom w tej okolicy nie grozi masowa wycinka, a samo ich zaznaczenie nie przesądza o usunięciu. Jak się dowiedzieliśmy, na terenie parku Dąbie Wydział Kształtowania Środowiska nie prowadzi obecnie żadnego postępowania w sprawie wydania zezwolenia na usunięcie drzew. Również Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który jest zarządcą tego terenu, nie zlecał żadnych prac związanych z wycinką zieleni.

Według oceny pracownika Urzędu Miasta Krakowa, który na naszą prośbę skontrolował wykonywane w okolicy prace, roboty mają charakter sporządzania inwentaryzacji zieleni, np. do celów szkoleniowych. – Studenci często uczą się w ten sposób – informuje Filip Szatanik z UMK. – Rok czy dwa lata temu z podobnym przypadkiem mieliśmy do czynienia w rejonie parku Bednarskiego.