Dwa posiedzenia w sprawie kierowców Ubera i brak szczegółów

W czwartek w krakowskim Sądzie Okręgowym odbyły się dwa posiedzenia w sprawach kierowców Ubera. Chodzi o przypadki dwóch mężczyzn, którzy wykonywali przewóz osób bez wymaganej licencji i kompetencji poszczególnych organów do nakładania kar i kontroli. Ze względu na nowe dokumenty i powrót sędziego po urlopie obie sprawy zostały odroczone.

Pierwsze posiedzenie dotyczyło rozpoznania zażalenia Prezydenta Miasta Krakowa w sprawie umorzenia postępowania Marcinowi K. Postępowanie dotyczy zdarzenia z 1 lipca 2016 roku. Wówczas kierowca korzystający z aplikacji Uber wykonał kurs z Małopolskiego Dworca Autobusowego na ulicę Przy Rondzie 5, bez licencji na przewóz osób i bez obowiązkowego zgłoszenia do rejestru przedsiębiorców. Do tej pory według sądu wobec kierowcy zastosowane powinny być jedynie przepisy o odpowiedzialności administracyjnej, ponieważ czyn jest wykroczeniem. Dlatego też mężczyzna nie powinien zostać ukarany grzywną w postaci ośmiu tysięcy złotych.

Kto może kontrolować?

W czasie posiedzenia przedstawiciel UMK złożył opinię Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, z której wynika, że Prezydent Miasta Krakowa nie ma możliwości nakładania kar pieniężnych, a pracownicy magistratu są uprawnieni wyłącznie do kontroli obowiązków i warunków przewozu drogowego. Nie są jednak kompetentni do kontroli dokumentów.

Wobec tego materiał zgromadzony przez UMK nie może zostać przekazany do Inspektoratu Transportu Drogowego. Według przepisów kontrole drogowe może wykonywać jedynie policja i ITD. Co istotne, sama policja również nie może nałożyć kary, a ma jedynie obowiązek przekazać dokumentację do ITD.

Jak mówi Wiesław Szanduła, Główny Specjalista Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców UMK, gdyby magistrat mógł nakładać kary pieniężne w wysokości ośmiu tysięcy złotych, to w pierwszej kolejności skorzystałby właśnie z tej możliwości. Zaznacza też, że jest to kara sztywna, w przeciwieństwie do wyroków sądu, gdzie grzywny są niższe niż maksymalne.

– Wyrażam tylko zdziwienie, że sąd niższej instancji, wydając postanowienie o umorzeniu postępowania, kieruje się przepisem, który jest przedmiotem rozstrzygnięcia przez sąd administracyjny. W przypadku zbiegu karalności za ten sam czyn stosuje się przepisy kodeksu administracyjnego. Taki przepis jest, tylko że sąd niższej instancji literalnie stosował ten przepis bez analizy innych. Z nich zaś wynika, że od nakładania kar pieniężnych jest ITD. UMK nie ma możliwości karania w tym trybie administracyjnym – mówi przedstawiciel magistratu.

W oczekiwaniu na szczegóły

Opinia Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego została załączona do akt, a obrońca kierowcy podtrzymał dotychczasową linię obrony, powołując się na analogiczne przypadki. Sędzia podjął decyzję o przełożeniu posiedzenia na inny termin, ze względu powrót z urlopu i w celu szczegółowego zapoznania się ze stanowiskiem inspektoratu.

Taka sama decyzja została podjęta wobec sprawy drugiego kierowcy wykonującego przewóz osób bez obowiązkowej licencji. W tym wypadku chodzi o rozpoznanie kolejnej apelacji złożonej przez obrońcę obwinionego od wyroku, w którym kierowca został ukarany karą grzywny w wysokości 900 złotych. Wyrok zostanie ogłoszony za dwa tygodnie.