Dwa tygodnie dla Grzegórzek. Będzie park?

Miasto wydłużyło do połowy grudnia czas składania wniosków do planów miejscowych kilku rejonów na Grzegórzkach. To szczególnie istotna informacja dla zwolenników utworzenia parku nad Wisłą, w rejonie ulicy Skrzatów.

Uwagi potrzebne teraz, nie na początku budowy

Zgodnie z piątkowym ogłoszeniem prezydenta miasta, do 15 grudnia można składać uwagi do trzech przygotowywanych aktualnie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego: rejony ulic „Płk. Francesco Nullo–Fabryczna”, „Lema–Staw Dąbski” i „Grzegórzki–rejon ulicy Skrzatów”.

Swoje propozycje mogą w takich przypadkach składać wszystkie zainteresowane sprawą osoby i instytucje, nie tylko mieszkańcy danego obszaru. Aktywność lokalnych społeczności na tym etapie jest o tyle istotna, że zapisy planu miejscowego będą miały wpływ na wiele decyzji podejmowanych w przyszłości. Już wiele razy, kiedy mieszkańcy podejmowali protest przeciwko rozpoczynającej się inwestycji, urzędnicy wykorzystywali argument, że sprawa była przecież konsultowana przy okazji uchwalania planu i nikt wtedy nie wnosił sprzeciwu.

Połowa czy jedna dziesiąta?

Z dodatkowych dni na zgłoszenie uwag mogą się cieszyć zwolennicy utworzenia parku na terenie pomiędzy Bulwarami a ulicą Skrzatów. Mieszkańcy chcieliby, żeby jak największa część obszaru przygotowywanego planu została przeznaczona pod tereny zielone. Zgodnie z prawem, w tym konkretnym przypadku może to być od 10 do 50%, więc jest o co walczyć.

Inicjatywa „Zielone Grzegórzki” zbiera podpisy pod wnioskiem, w którym postuluje przeznaczenie pod park i tereny sportowo-rekreacyjne połowy wskazanego terenu, przeprowadzenie inwentaryzacji istniejącej zieleni i zachowanie jej w jak największym stopniu. Autorzy wniosku chcą też zagospodarowania pozostałości Twierdzy Kraków i innych zabytkowych elementów występujących w tym miejscu.

Manhattan, ale bez parku

Zwolennicy utworzenia parku argumentują, że Grzegórzki są niezwykle gęsto zabudowane osiedlami mieszkaniowymi i budynkami biurowymi, są nawet nazywane „Krakowskim Manhattanem”. – Analogia do Manhattanu jest nieprzypadkowa, jednak pamiętajmy, że tam obok intensywnej zabudowy funkcjonuje ogromny i cenny Central Park – piszą autorzy wniosku dostępnego na stronie zielonegrzegorzki.pl

Mieszkańcy są bardzo zainteresowani tym tematem, aktywnie włączają się w zbieranie podpisów. To pokazuje, że na park w tym rejonie czeka wiele osób – mówi Monika Firlej-Balik z Inicjatywy „Zielone Grzegórzki”. – W akcję włączyło się wiele placówek z naszej dzielnicy: szkoły, przedszkola, wspiera nas też Katolicki Dom Kultury przy ul. Bobrowskiego, w którym spotykamy się z mieszkańcami – informuje.