Dwa wybrzuszenia na godzinę

Temperatura za oknem to może jeszcze nie upał, ale krakowskim torowiskom w zupełności wystarcza. W piątek w ciągu jednej godziny doszło do dwóch wybrzuszeń szyn, w obydwu przypadkach w miejscach o dużym natężeniu ruchu.

Po 14 uniosła się szyna na torowisku przy ul. Basztowej, pomiędzy przystankiem Dworzec Główny a placem Matejki. Odcięty został dojazd do Bronowic. Kilkanaście minut po udrożnieniu ruchu Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne opublikowało informację o kolejnym wybrzuszeniu, tym razem na ulicy Wielickiej. Tramwaje obsługujące Bieżanów i Kurdwanów zostały skierowane do Borku Fałęckiego i Łagiewnik.

ZIKiT: Wiosną wybrzuszeń jest więcej

Czy to znaczy, że teraz powinniśmy się spodziewać takich przypadków coraz częściej? Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przekonuje, że wszystko jest pod kontrolą.

– Patrząc na doświadczenia z lat poprzednich, kiedy były pierwsze cieplejsze dni, to tych wybrzuszeń było więcej, niż w czasie późniejszych upałów. Wtedy uwidaczniają się najsłabsze miejsca torowisk – tłumaczy Piotr Hamarnik z ZIKiT.

Jak mówi, te punkty zostaną naprawione i wybrzuszenia nie powinny się tam już powtarzać. – W nocy w razie potrzeby są robione dodatkowe zabezpieczenia. Przede wszystkim naprawiamy te chwytaki, które trzymają szynę w miejscu, ale też robimy dodatkowe dylatacje, szyna jest dzielona na mniejsze odcinki – wyjaśnia.