Dwaj wspólnicy z Krakowa skazani, bo ułatwiali hakerom ukryć kradzione pieniądze

62-letni Zbigniew S. i 44-letni Artur W. usłyszeli wyrok za pomoc hakerom w ukryciu skradzionych pieniędzy. Mężczyźni zaprzeczali zarzutom.

Zbigniew S. po odsiadce 13 miesięcy więzienia wyszedł na wolność w 2017 r. i odwiedził pod Krakowem poznanego za kratkami mężczyznę. Nie krył, że poszukuje tzw. słupów, czyli osób, które za opłatą założą na siebie konta bankowe do nielegalnych transakcji. Zgodził się na taki krok mieszkaniec jednej z podkrakowskich wiosek Artur W. Podczas spotkania w Galerii Krakowskiej Zbigniew S. poinstruował wspólnika, jak ma zakładać konta w bankach, miał też kontakt z hakerami, którzy dysponowali wiedzą i umiejętnościami, by dokonywać włamań do komputerów firm i osób prywatnych.

Po przejęciu kontroli nad komputerem firmy z Rzeszowa hakerzy zlecili z jej rachunków przelewy pieniędzy. Kwoty były znaczne, bo w sumie 261 tys. zł. Pieniądze trafiły na konta założone w Krakowie.

Wszystkie dokumenty i dostęp do bankowości elektronicznej były w rękach Zbigniewa S. On dał za to 400 zł tzw. słupowi po czym sam zaczął wypłacać pieniądze od hakerów. W 14 transakcjach w bankomatach pobrał 32 tys. zł, potem przetransferował je do wskazanych przez hakerów osób.

Kradzieże z kont i przelewy

Hakerzy pobrali też 7 tys. zł z konta prywatnej osoby. W ten sam sposób przelali z konta szpitala na północy kraju kwoty 44 i 37 tys. zł. Tu zadziałały systemy bezpieczeństwa placówki medycznej i tych przelewów nie zrealizowano. Firma z Rzeszowa odzyskała część pieniędzy, ale nie całą kwotę, ostatecznie poniosła szkodę 104 tys. zł.

Sąd Okręgowy w Krakowie skazał recydywistę Zbigniewa S. na dwa i pół roku więzienia i nakazał częściowo naprawić szkodę - zwrócić 30 tys. zł firmie z Rzeszowa. Artur W. dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 15 tys. zł jako częściowe naprawienie szkody dla firmy z Podkarpacia.

Zdaniem sądu nie był wiarygodny, gdy mówił, że tyko pomagał znajomemu zakładać rachunki potrzebne mu do pracy za granicą. Przeczyła temu wielość tych rachunków. Wyrok nie jest prawomocny.